Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Złożony, starożytny system dystrybucji wody w odkryli polscy archeolodzy w Armenii

PAP 06:46, 23.06.2026 Aktualizacja: 06:56, 23.06.2026
Skomentuj Złożony, starożytny system dystrybucji wody w odkryli polscy archeolodzy w Armenii

Mieszkańcy starożytnego królestwa Urartu (biblijnego królestwa Ararat), którego współcześnie terytorium znajduje się w Armenii, zaawansowane systemy irygacyjne rozwinęli już ponad 2,7 tys. lat temu. Zakrojone na szeroką skalę działania miały przekształcić ten obszar w rolnicze zaplecze państwa. Rozpoczęły się one za panowania króla Argisztiego I, jednego z najwybitniejszych władców Urartu. Skalę tych przedsięwzięć pokazują badania archeologiczne prowadzone w okolicach starożytnej twierdzy Argisztichinili, znajdującej się na obrzeżach żyznej Kotliny Ararackiej.

 

O znaczeniu systemów irygacyjnych świadczą zachowane inskrypcje urartyjskie, np. teksty wyryte na kamiennych stelach. Wynika z nich, że do miasta prowadziło pięć głównych kanałów, doprowadzających wodę do ośrodka miejskiego, ale i do okolicznych pól, sadów czy winnic. Jedna z inskrypcji wspomina nawet, że przed budową kanałów ziemia pozostawała nieuprawna. Dla archeologów jest to niezwykle cenna informacja - pokazuje, że sukces gospodarczy regionu był bezpośrednio związany z działaniami ówczesnych inżynierów.

 

Przez tysiące lat krajobraz zmieniał się pod wpływem procesów naturalnych, działalności rolniczej oraz rozwoju współczesnej infrastruktury. Większość dawnych kanałów zniszczono lub przekształcono. Dlatego archeolodzy, którzy pracują na tym obszarze, coraz częściej sięgają po metody teledetekcyjne: badanie powierzchni Ziemi za pomocą satelitów i modeli cyfrowych.

 

Dzięki wykorzystaniu zdjęć satelitarnych i nowoczesnych metod teledetekcji archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Nazarij Buławka i prof. Krzysztof Jakubiak oraz dr Inessa Karapetyan z Narodowej Akademii Nauk Republiki Armenii w Erywaniu, odkryli ślady rozległej sieci kanałów i urządzeń wodnych, które przez stulecia kształtowały krajobraz Kotliny Ararackiej. Wyniki badania opublikowali w piśmie „Antiquity”.

 

Naukowcy zidentyfikowali łącznie 1019 kilometrów różnego rodzaju elementów związanych z gospodarką wodną. Około 135 km stanowiły pozostałości prawdopodobnie starożytnych kanałów, niemal 420 kilometrów dawne koryta rzeczne i strumienie, a około 429 kilometrów stanowiły współczesne kanały irygacyjne. Odkryto również około 36 kilometrów dawnych kanałów wyraźnie zachowanych w rzeźbie terenu. Wiele z nich znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Argisztichinili, co wskazuje na ich związek z funkcjonowaniem urartyjskiego ośrodka.

 

Tak rozległa sieć pokazuje, że gospodarowanie wodą miało charakter systemowy. Nie chodziło o pojedyncze kanały obsługujące niewielkie pola uprawne, lecz o ogromny projekt infrastrukturalny, obejmujący znaczną część regionu. Budowa takiego systemu wymagała zaawansowanej wiedzy technicznej. Projektanci musieli dokładnie obliczać spadki terenu, aby woda mogła płynąć na duże odległości bez konieczności stosowania pomp. Należało również kontrolować przepływ, zapobiegać erozji i regularnie konserwować kanały.

 

- Znajomość sztucznej irygacji i wynikające z jej działania dobrodziejstwa nie były czymś zaskakującym dla Urartyjczyków. Znamy liczne konstrukcje hydrologiczne z terenów dzisiejszej Turcji. W przypadku Kotliny Ararackiej pojawienie się systemów irygacyjnych było czymś nowym. Umiejętność tę przynieśli ze sobą właśnie Urartyjczycy, którzy doskonale zrozumieli, że tereny wokół świeżo założonego miasta Argishtihinili należą do potencjalnie bardzo żyznych. Niestety, brak dostępu do wody uniemożliwiał ich intensywne wykorzystanie. Administracja królewska dysponowała odpowiednimi środkami, aby ten stan zmienić i stąd w pejzażu doliny pojawiła się sieć kanałów, dzięki której tereny te stały się spichlerzem całego królestwa - wyjaśnił PAP prof. Krzysztof Jakubiak z Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Wyniki badań wskazują też, że Urartyjczycy dysponowali wyspecjalizowaną administracją odpowiedzialną za zarządzanie zasobami wodnymi. Tak rozbudowane przedsięwzięcie nie mogłoby funkcjonować bez skutecznej organizacji pracy i odpowiedniego nadzoru. Dzięki kanałom mogły tam powstawać sady, uprawy winorośli i uprawy zbóż. To z kolei przekładało się na wzrost liczby ludności, rozwój handlu oraz umocnienie pozycji państwa.

 

W projekcie wykorzystano zdjęcia satelitarne różnych generacji, w tym historyczne fotografie wykonane przez amerykańskie satelity szpiegowskie programu CORONA oraz GAMBIT podczas zimnej wojny. Choć zdjęcia te powstały w latach 60. i 70. XX wieku, mają dużą wartość naukową. Dokumentują krajobraz sprzed intensywnej mechanizacji rolnictwa i rozbudowy współczesnych systemów nawadniających. Dzięki temu archeolodzy mogą dostrzec ślady dawnych struktur, które obecnie są niemal niewidoczne.

 

Jak wynika z publikacji, dawne kanały wpływają na właściwości gleby, bo w miejscach, gdzie przez stulecia płynęła woda, może występować odmienna wilgotność, a tym samym - mogą tam rosnąć inne rośliny. Satelity rejestrują światło w wielu zakresach promieniowania, także niewidocznych dla ludzkiego oka. Analizując takie dane, naukowcy mogą identyfikować subtelne wzorce świadczące o obecności dawnych konstrukcji. Równie ważne okazały się cyfrowe modele terenu. Za ich pomocą można wykrywać różnice wysokości, wynoszące zaledwie kilka centymetrów. To wystarcza, aby odnaleźć pozostałości wałów, grobli czy zasypanych kanałów.

 

Wiele z kanałów mogło powstać w okresach historycznych po upadku królestwo Urartu około 590 roku p.n.e. Dlatego aby precyzyjnie określić wiek systemu nawadniającego oraz ustalić chronologię związanych z nim osiedli, potrzebne są dodatkowe dane i dalsze analizy.

 

- Datowanie kanałów irygacyjnych jest niezwykle trudne ze względu na to, że ulegały one w czasie użytkowania nieustannemu zamulaniu. Aby spróbować datować powstanie kanałów, niezbędne jest wykonanie odwiertów i pobranie próbek z dna kanałów, licząc na to, że w osadach znajdą się pozostałości organiczne, które będzie można poddać datowaniu radiowęglowemu - wyjaśnił prof. Jakubiak.

 

Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)

 

ekr/ zan/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%