Jura - Wszystko co ważne

Zamknij

Dodaj komentarz

Protestujący w kopalni Silesia: czekamy na ministra energii

PAP 19:48, 22.12.2025 Aktualizacja: 19:51, 22.12.2025
Skomentuj Protestujący w kopalni Silesia: czekamy na ministra energii PAP

W poniedziałek o godzinie 6. wyjazdu na powierzchnię odmówiła część górników Przedsiębiorstwa Górniczego "Silesia", która kończyła czwartą zmianę. Zdaniem związkowców może to być 30-40 osób. Akcja nie ma charakteru strajku; wydobycie jest kontynuowane.

Górnicy protestujący pod ziemią w czechowickiej kopalni Silesia, których nie objęła ustawa górnicza, domagają się przyjazdu ministra energii Miłosza Motyki. Wcześniej szef resortu zadeklarował, że rząd analizuje możliwe formy wsparcia dla pracowników tej prywatnej spółki.

Związkowcy z różnych central, którzy wspólnie reprezentują protestujących pod ziemią, wskazali, że zarzewiem protestu jest "potraktowanie pracowników Silesii inaczej niż zatrudnionych w spółkach węglowych". - Mam tu przede wszystkim na myśli sprawy związane z wejściem w życie ustawy górniczej. (…) Pracownicy Silesii nie zostali objęci (…) osłonami - powiedział szef komisji NSZZ "Solidarność" w czechowickiej kopalni Grzegorz Babij.

Jak podkreślił, protestujący żądają, "by w trybie pilnym" do Czechowic-Dziedzic przyjechał minister energii Miłosz Motyka, który deklarował, że - jak cytował związkowiec - "pracownicy PG Silesia nie zostaną pozostawieni sami sobie". Dodał, że protestujący oczekują przyjazdu ministra i złożenia konkretnych deklaracji na piśmie, jak ta pomoc miałaby polegać.

Związkowcy zaprosili na kopalnię prezydenta RP Karola Nawrockiego, co ma związek z podpisaniem przez niego kilka dni temu ustawy górniczej. Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2026 roku. Nowelizacja określa m.in. warunki uprawnień do urlopów górniczych i urlopów dla części innych pracowników (z 80 proc. wynagrodzenia obliczanego jak za urlop wypoczynkowy, bez obowiązku wykonywania pracy) oraz do jednorazowych odpraw w kwocie 170 tys. zł zwolnionych z podatku PIT. Odprawy obejmą pracowników Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego, Węglokoksu Kraj, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w przyszłości Bogdanki. Nie dotyczy to Silesii.

Minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda - informując 15 grudnia na portalu X o podpisaniu nowelizacji przez Karola Nawrockiego - wskazał, że po rozmowach ze stroną społeczną prezydent podjął decyzję, iż "wystąpi z inicjatywą zmiany tej ustawy, by objęła wszystkich górników". "Nie można doprowadzić do sytuacji, gdzie pracownicy jednej branży będą różnie traktowani w Polsce" - zaznaczył.

Protestujący żądają również wypłaty zadeklarowanego przez właściciela kopalni, którym jest Grupa Bumech, świadczenia z okazji Barbórki. Chcą deklaracji na piśmie, że wobec uczestników akcji nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje.

Liderzy działających na kopalni związków - Solidarności, Kadry i Związku Zawodowego Górników - podkreślili, że protest jest inicjatywą oddolną. - Protest spowodowany jest złym traktowaniem nas, pracowników, przez rządzących - dodał. Jak mówił, górnicy z Silesii nie zostali objęci osłonami, które wprowadza nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa kamiennego. Istotne znaczenie miały też zapowiedziane przez właściciela zwolnienia i groźba likwidacji kopalni.

Minister energii Miłosz Motyka, odnosząc się do tej sprawy we wpisie na platformie X, podkreślił, że PG Silesia jest spółką prywatną i rząd nie pozostaje obojętny wobec jej sytuacji ani wobec obaw pracowników.

Dodał, że wraz z nadzorującym sektor górnictwa wiceministrem energii Marianem Zmarzłym, który spotka się z przewodniczącym związków, analizuje możliwe formy wsparcia dla pracowników zakładu. "W takich przedsiębiorstwach decyzja o wsparciu musi mieć oparcie w obowiązujących przepisach - tu konkretnie o ustawę Prawo restrukturyzacyjne. Spółka jest obecnie w postępowaniu sanacyjnym, a prawo nie pozwala w takiej sytuacji na udzielanie pomocy publicznej firmom z sektora górnictwa. To blokada formalna, nie decyzja rządu" - napisał Motyka.

Grzegorz Babij z Solidarności, komentując te słowa, powiedział, że ludzi na dole nie interesuje, co napisał on na X. - Żądanie jest takie, by minister Motyka przyjechał i (…) złożył deklarację o pomocy - powiedział.

Miłosz Motyka w swoim wpisie wyraził zarazem zrozumienie dla niepokoju załogi i zapewnił, że analizowane są możliwe działania. "Złożono już wniosek o umorzenie postępowania sanacyjnego, a po jego rozpatrzeniu możemy przejść do kolejnych kroków. Państwo musi odpowiedzialnie zarządzać pomocą publiczną, w szczególności jeśli oznacza pomoc podmiotom prywatnym. Jednak ta odpowiedzialność nie oznacza obojętności - dlatego pracujemy nad rozwiązaniami, które mogą pomóc pracownikom PG Silesia" - podkreślił.

Związkowcy uważają, że umorzenie postępowania sanacyjnego oznacza upadek kopalni.

Szef Związku Zawodowego Kadra Tomasz Szpyrka powiedział, że protestujący są zdeterminowani i będą prowadzili akcję do skutku. Zapewnił, że są w miejscu bezpiecznym. Dostarczana jest im woda.

Dziennikarzowi PAP nie udało się skontaktować z przedstawicielami Grupy Bumech, właściciela Silesii.

Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia w Czechowicach-Dziedzicach jest największą prywatną kopalnią węgla w Polsce. Jej udział w polskim rynku w 2022 roku wynosił około 3 proc. w produkcji węgla energetycznego i 2,3 proc. w produkcji węgla kamiennego łącznie. Pod koniec listopada zarządca masy sanacyjnej Silesii zawiadomił tamtejsze związki o zamiarze zwolnień grupowych. Dotyczyłyby one ponad 750 pracujących w Silesii osób. (PAP)

(Planujemy kontynuację tematu)

szf/ malk/ mhr/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%