Dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Szczecińskiego dr hab. prof. US Maciej Kowalewski skomentował najnowsze dane demograficzne, które w tym tygodniu przedstawiono w Strategii Rozwoju Szczecina (SRS) na lata 2026-2035. Uchwalając dokument, radni zwracali uwagę na grożącą miastu "katastrofę demograficzną". Wskazali, że jednym z priorytetów jest zahamowanie spadku liczby mieszkańców i powrót do poziomu ponad 400 tysięcy.
Liczba osób zameldowanych w Szczecinie spadła do 350 tys.; to kilkanaście tysięcy mniej niż w 2020 r. i ponad 60 tys. mniej niż w 2000 r. - Większość miast doświadcza depopulacji, ale liczba mieszkańców bywa niedoszacowana, użytkowników metropolii jest od 10 do 30 proc. więcej - zauważa socjolog dr hab. Maciej Kowalewski.
- Ludność Polski zmniejsza się w ostatnich latach, dodatkowo populacja naszego kraju starzeje się, więc oczywiście te zjawiska muszą pojawić się także w miastach. I ten trend będzie utrzymywał się w kolejnych latach. (…) Większość miast doświadcza depopulacji, ale oczywiście problemem jest tempo tych zmian i pozostałe czynniki - powiedział PAP Kowalewski, który pracował w zespole ds. SRS.
Według raportów GUS w 2023 r. liczba szczecinian spadła poniżej 400 tys. W ubiegłym roku określono ją na 386,7 tys. To większy spadek niż przewidywały opracowane kilka lat temu prognozy demograficzne, wg których w 2024 r. Szczecin miało zamieszkiwać ponad 396,5 tys. osób. Analizy prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny przewidują, że w 2035 r. szczecinian będzie 373,6 tys., natomiast w 2040 r. tylko 367 tys. Kolejna dekada przyniesie spadek o 10 tysięcy mieszkańców, a w 2060 r. prognozowane jest niespełna 349 tys.
Jak przekazało PAP Centrum Informacji Miasta, liczba zameldowanych w Szczecinie już w 2024 r. spadła poniżej 350 tys. osób. Pięć lat wcześniej zameldowanych było ponad 365 tys., w roku 2010 ponad 394 tys., natomiast w 2000 r. 410 837. Według danych GUS na początku nowego tysiąclecia Szczecin mógł pochwalić się liczbą 416 657 mieszkańców. Większą niż w czasach przełomu ustrojowego (1990 r.), kiedy w stolicy Pomorza Zachodniego mieszkało 413 437 osób.
W przyjętej przez radnych Strategii Rozwoju Szczecina napisano m.in.: "Prognozuje się, że w perspektywie dwóch generacji szczecinianie będą stanowili populację starszych ludzi wymagających utrzymania i opieki".
- W 2023 r. w Szczecinie odsetek studentów do ogólnej populacji mieszkańców miasta wyniósł 7,9 proc. Natomiast odsetek osób w wieku 65 lat i więcej - blisko trzykrotnie więcej, bo 22,9 proc. W roku 2024 to już 23,4 proc. - podkreślił Kowalewski.
Przypomniał, że dekadę wcześniej szczecinianie w wieku 65+ stanowili 17,4 proc. populacji. Natomiast za kilka lat seniorów będzie ponad 25 proc.
- Starzenie się nie jest problemem, bo chcemy przecież żyć dłużej; wyzwaniem jest natomiast to, jak dostosować infrastrukturę, usługi społeczne do tego faktu demograficznego - zwrócił uwagę socjolog.
Zastrzegł, że do prognoz demograficznych podchodzi sceptycznie, ponieważ mają one zwykle charakter obliczeń matematycznych, a nie uwzględniają "zewnętrznych i złożonych czynników kulturowych", które, w ocenie Kowalewskiego, są decydujące.
- Jeśli miasto jest żywotne, atrakcyjne i posiada perspektywy rozwoju, to spadek liczby mieszkańców nie musi być dramatem. Podobnie jak zjawisko suburbanizacji: mieszkańcy płacący podatki w sąsiednich gminach są oczywiście ciosem w finansową stabilność miasta, z którego się wyprowadzili, ale wciąż funkcjonują w miejskim obiegu. Póki współtworzą miasto, pracują w nim - sytuacja nie jest dramatyczna - stwierdził Kowalewski.
Zwrócił uwagę, że liczba mieszkańców Szczecina, tak jak innych polskich miast, może być niedoszacowana. Wyjaśnił, że należałoby policzyć "użytkowników miasta", czyli studentów, migrantów, a przede wszystkim osoby zameldowane w ościennych gminach, ale de facto mieszkające w Szczecinie, tu pracujące.
- Według terminologii zaproponowanej przez prof. Pawła Kubickiego z UJ to "niewidoczni mieszkańcy miast". W zależności od wielkości i atrakcyjności metropolii to może być od 10 do nawet 30 proc. ogólnej oficjalnej liczby zameldowanych - powiedział Kowalewski.
Zaznaczył, że ta zasada nie działa automatycznie. Liczba "użytkowników" zależy m.in. od liczby studentów czy lokalnego rynku pracy.
Podczas dyskusji radnych nad SRS jako najważniejszy cel wskazano "zatrzymanie odpływu mieszkańców (szczególnie młodych) i zwiększenie liczby urodzeń".
Kowalewski ocenił, że szczecinianie wyjeżdżający na studia do innych miast kierują się "nie tyle renomą uniwersytetu", co perspektywami znalezienia pracy, możliwościami rozwoju, "wielością instytucji", jakie oferują metropolie. Socjolog zauważył, że po pandemii wyjazdowy trend "powoli się odwraca". Istotnym czynnikiem są rosnące koszty wynajmu mieszkań.
- Coraz częściej studenci będą wybierać miasta spokojniejsze, mniej gwarne, ale oferujące studencką atmosferę - podsumował Kowalewski.
W odpowiedzi na pytania dot. demografii Szczecina Dariusz Sadowski z Centrum Informacji Miasta przypomniał, że samorząd realizuje m.in. program "Akademicki Szczecin". Jak wyjaśnił, wpisuje się on w strategię wspierania edukacji wyższej, kadr naukowych oraz zatrzymywania absolwentów w mieście.
Przypomniał też miejski program stypendialny dla studentów i doktorantów, nagrody finansowe za najlepsze prace dyplomowe i badania naukowe, a także programy mieszkaniowe - takie jak "Dom dla Studenta" i "Dom dla Absolwenta".
Sadowski podkreślił, że miasto rozwija też inne działania społeczne, integracyjne, co wpływa na jakość i atrakcyjność życia w Szczecinie. Wprowadzony - po "szerokiej diagnozie potrzeb mieszkańców" - Program Usług Społecznych ma zapewnić większe wsparcie rodzinom, seniorom, osobom z niepełnosprawnościami, lepszy dostęp do usług opiekuńczych, wytchnieniowych, asystentów osobistych, psychologa itd. (PAP)
tma/ bar/ lm/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Śląskie/ 39-latka odpowie za zagłodzenie psa, przywiąza
Macie dane tej *%#)!& To podajcie tez ja przywiazemy i poglodzimy. Sama wyglada jak yebany wieprz a psu zydzila jedzenia. Tak samo *%#)!& pitraktowac
Elo
22:29, 2025-10-08
Warszawa: po raz trzeci rusza akcja "ZOOstaw, NIE
To jest super akcja!!!
Wink
07:29, 2025-04-09
Kępno: zderzenie samochodu z pociągiem na przejeździe;
Proszę rodziny zmarłych o kontakt, przekażę przydatne informacje, Dominik tel. 664 694 990
Dominik
14:22, 2024-09-06
Myślenie zwykle „boli”
Okazją do rozwijania swoich zdolności kognitywnych może być uczestnictwo w szkoleniach informatycznych. Szkolenia w itschool.pl mogą być okazją do tego aby przygotować swój mózg na trudniejsze wyzwania w przyszłości.
Dagonen
18:47, 2024-09-03