"Twórczyni instalacji artystycznej zadecydowała i podjęła się lekkiego retuszu koloru skorupki jaja. Według niej kolor powinien być nieco jaśniejszy" - powiedział PAP dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski.
Dwumetrowe jajo odsłonięte w maju ubr., jest teraz osłonięte namiotem. Jak dowiedzieliśmy się w Zarządzie Dróg Miejskich, trwa czyszczenie tej instalacji artystycznej, by jej niebieski kolor był jaśniejszy. Tak zdecydowała autorka Joanna Rajkowska.
Wyjaśnił, że pierwotnie nałożony kolor miał wypłowieć na słońcu i uzyskać oczekiwany przez artystkę efekt. Natomiast położenie na nim zabezpieczającej warstwy antygrafitti spowodowało, że kolor nie zbladł i konieczna jest jego zmiana, by instalacja spełniała założenia artystyczne.
Błękitne, w czarno-purpurowe plamki, olbrzymie jajo wykonano z gipsu akrylowego. Z jego wnętrza wydobywają się prawdziwe odgłosy pisklęcia drozda śpiewaka nagrane przez artystkę specjalnie na potrzeby tej instalacji. Skorupa zamienia się w membranę głośnikową. Przytulając się do instalacji, można nie tylko usłyszeć dźwięki, ale również poczuć drgania. Jajo aktywuje się, kiedy ktoś do niego podejdzie. Dzieło kosztowało ćwierć miliona złotych.
Ratusz przeprowadził badania, z których wynika, że tygodniowo jest ponad 12 tys. interakcji z rzeźbą.
Autorką jest Joanna Rajkowska, która stworzyła również palmę na rondzie de Gaulle’a.
Rzeźba "Pisklę" ma 210 cm wysokości, 300 cm długości i 220 cm szerokości. Projekt artystka wymyśliła w 2018 roku.
"Ta rzeźba, to skorupa pełna dźwięków. Całym spectrum klującego się ptaka. Od bicia serca, przez walenie dziobem w skorupkę, po pierwsze próby wokalne. Wszystko to można usłyszeć, ale też i poczuć całym ciałem. To jajko jest po prostu o życiu" - podkreśliła podczas odsłonięcia rzeźby Joanna Rajkowska.
Zaznaczyła, że jego obecność jest dosłownym testem wrażliwości warszawiaków. "Można też powiedzieć, że jest to stroiciel wrażliwości. W jakimś sensie wymusza zmianę jej skali" - dodała. "W moim zamierzeniu jest obiektem surrealnym, dokładnie tak jak palma, i umieszcza nas w zupełnie innej czasoprzestrzeni. Konkretnie w ptasiej czasoprzestrzeni" - wyjaśniła.
Konstrukcję wykonała firma Art Sewi za około 207 tysięcy złotych. System nagłośnienia za około 53,5 tysiąca złotych brutto dostarczyło Blackfish Studio z Bydgoszczy.(PAP)
Autorka: Marta Stańczyk
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Śląskie/ 39-latka odpowie za zagłodzenie psa, przywiąza
Macie dane tej *%#)!& To podajcie tez ja przywiazemy i poglodzimy. Sama wyglada jak yebany wieprz a psu zydzila jedzenia. Tak samo *%#)!& pitraktowac
Elo
22:29, 2025-10-08
Warszawa: po raz trzeci rusza akcja "ZOOstaw, NIE
To jest super akcja!!!
Wink
07:29, 2025-04-09
Kępno: zderzenie samochodu z pociągiem na przejeździe;
Proszę rodziny zmarłych o kontakt, przekażę przydatne informacje, Dominik tel. 664 694 990
Dominik
14:22, 2024-09-06
Myślenie zwykle „boli”
Okazją do rozwijania swoich zdolności kognitywnych może być uczestnictwo w szkoleniach informatycznych. Szkolenia w itschool.pl mogą być okazją do tego aby przygotować swój mózg na trudniejsze wyzwania w przyszłości.
Dagonen
18:47, 2024-09-03