Na sygnale

Zamknij

Dodaj komentarz

Zatrzymany w Paryżu sprawca śmiertelnego wypadku w Łodzi przyznał się do winy

PAP 15:52, 08.08.2024
Skomentuj Zatrzymany w Paryżu sprawca śmiertelnego wypadku w Łodzi przyznał się do winy PAP

Mężczyzna podejrzany jest o spowodowanie tragicznego w skutkach wypadku drogowego, do którego doszło 23 lutego 2020 r. na ul. Broniewskiego w Łodzi. W wyniku uderzenia przez prowadzone przez 37-latka BMW w drzewo, śmierć poniosło dwóch pasażerów w wieku 30 i 26 lat. Do szpitala z poważnymi obrażeniami ciała trafił 29-latek.

Łódzka prokuratura ogłosiła w czwartek zarzuty i przesłuchała w charakterze podejrzanego zatrzymanego w Paryżu i ekstradowanego do Polski 37-letniego mężczyznę. Sprawca wypadku w Łodzi, w którym zginęły dwie osoby przyznał się do winy i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Sprawca wypadku ukrywał się przez ponad cztery lata, był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania oraz czerwoną notą Interpolu. Został zatrzymany 27 kwietnia br. na dworcu autobusowym w Paryżu. W miniony piątek został przekazany przez stronę francuską do Polski.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, w czwartek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Łódź-Widzew. Prowadzący postępowanie prokurator ogłosił mężczyźnie postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchał go w charakterze podejrzanego.

"Podczas przesłuchania, podejrzany przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i składał szczegółowe wyjaśnienia. Potwierdził, że w chwili zdarzenia kierował BMW, które rzekomo należało do jego dziadka oraz, że przekroczył dozwoloną prędkość. Podał, że prawdopodobnie jechał z prędkością około 80-90 km/h. Z wyliczeń biegłego wynika natomiast, że wynosiła ona około 125 km/h, przy dozwolonej w tym miejscu prędkości 50 km/h" - przekazał prok. Kopania.

Jak dodał, z relacji podejrzanego wynika, że prawdopodobnie wjechał w kałużę, co miało doprowadzić do wpadnięcia samochodu w poślizg i utracie panowania nad nim. Kierowca zjechał z jezdni, uderzył w krawężnik, następnie wniósł się nieco w górę i uderzył w przydrożne drzewo.

Pasażerami byli trzej znani kierującemu 37-latkowi mężczyźni, których zabrał spod pobliskiego sklepu. Jadąc słuchali głośno muzyki; jedynie kierowca zapiął pasy bezpieczeństwa.

"Jak podał 37-latek, uciekł z miejsca wypadku, ponieważ był przerażony tym, co się stało, bał się grożącej kary i dlatego zdecydował się wyprowadzić do Francji. Używał przy tym tożsamości innych osób. Ujawniono przy nim dwa podrobione dokumenty osobiste. Jeden z nich był opatrzony zdjęciem podejrzanego, zaś figurowały w nim dane innego mężczyzny z kręgu jego znajomych. To tym właśnie dokumentem posługiwał się podczas zatrzymania przez francuską policję" - wyjaśnił rzecznik.

Mężczyzna przebywa w areszcie w związku z wcześniej wydanym przez sąd postanowieniem o tymczasowym aresztowaniu. W śledztwie planowane jest poddanie go badaniom pod kątem ustalenia, czy w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu był poczytalny. Jak zaznaczył prok. Kopania, zebrany w śledztwie materiał dowodowy jest niemal kompletny i umożliwi skierowanie w najbliższym czasie do sądu aktu oskarżenia.

Grozi mu do 12 lat więzienia. (PAP)

autor: Bartłomiej Pawlak

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%