Polecamy

Zamknij

Dodaj komentarz

Psycholog: dzieci uciekają, bo przeżywają kryzys, a nie z powodu internetowych trendów

PAP 09:34, 18.10.2025 Aktualizacja: 05:27, 27.10.2025
Skomentuj Psycholog: dzieci uciekają, bo przeżywają kryzys, a nie z powodu internetowych tre

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości podkreśliło w komunikacie w swoich mediach społecznościowych, że nie odnotowało do tej pory, aby trend "48 hours challenge" (upozorowanie swojego zaginięcia i ucieczka z domu na dwa dni - PAP) miał związek z dotychczasowymi zaginięciami nastolatków. "CBZC nie odnotowało również tego typu trendu w sieci" - poinformowano.

Nastolatkowie uciekają z domu, bo przede wszystkim przeżywają jakiś kryzys, a nie z powodu internetowych trendów - oceniła w rozmowie z PAP psycholog Marta Szczodrak. Odniosła się w ten sposób do ostatnich zaginięć dzieci, które według niektórych doniesień miały być konsekwencją challenge’u.

Również Fundacja Itaka zaapelowała, aby nie tłumaczyć ucieczek nastolatków "48 hours challenge". "Nie mamy potwierdzonych informacji, żeby jakiekolwiek zgłoszone do nas czy na policję zaginięcie młodej osoby w ostatnich latach było konsekwencją challenge’u" - zaznaczyła fundacja. Zwróciła również uwagę, że "48 hours challenge" polega na zniknięciu z sieci, czyli na zaprzestaniu internetowej aktywności, a nie na fizycznym opuszczeniu domu.

Zdaniem psycholog Marty Szczodrak z lubelskiej Fundacji Sempre a Frente, nastolatkowie uciekają z domu, bo przede wszystkim przeżywają jakiś kryzys, a nie z powodu internetowych trendów. - Należy podkreślić, że trendy się zmieniają, a dzieci uciekają od zawsze - zaznaczyła.

Ekspertka wyjaśniła, że w ten sposób młodzież często szuka np. uwagi rodziców czy rówieśników. Z jej obserwacji wynika, że dzieci uciekają z reguły przed czymś albo do czegoś. - Jeżeli uciekają "przed czymś", to może doznają jakiej krzywdy w swoim otoczeniu. I ten ból psychiczny, czasem też fizyczny, jest już na tyle nie do zniesienia, że podejmują taki drastyczny krok - opisała wiceprezes fundacji.

Czasem dzieci uciekają z kolei do jakiejś obietnicy, czegoś lepszego np. gdy zostaną ofiarami przestępców internetowych, seksualnych. W tym kontekście - jak dodała - warto zastanowić się, dlaczego wierzą w te obietnice i czego im tak bardzo brakuje w życiu, że muszą uciekać do tego na zewnątrz.

Wśród pozostałych możliwych powodów ucieczek Marta Szczodrak wymieniła m.in. zatargi z rówieśnikami, zaburzenia psychiczne, tendencje samobójcze.

Jej zdaniem możliwe jest, że przed zaginięciem nastolatka rodzice niczego niepokojącego nie zauważyli, bo dzieci w kryzysie czasem zgłaszają psychologom, że brakuje im obecności dorosłych. - To nie jest tylko ciepły obiad w domu, kieszonkowe, nowy laptop. Obecność nie polega na tym, że patrząc w swój telefon zapytam dziecka, jak było w szkole. Chodzi o spokojny czas, aby przegadać jak minął dzień, co u ciebie słychać. Taka obecność nie musi być długa, ale ważne, żeby była regularna i na sto procent. Chodzi o danie sygnału, że w razie jakiegoś kłopotu, to jestem - wyjaśniła ekspertka.

Psycholog zaznaczyła, że w przypadku jakichś niepokojących podejrzeń warto sprawdzać historię przeglądarki dzieci w internecie, można też razem coś zrobić w sieci, aby być na bieżąco, czy zapytać "na co odkładasz zebrane pieniądze". - Czujność przede wszystkim, ale nie atak - dodała.

Wiceprezes Fundacji Sempre a Frente zapytana, dlaczego dzieci tak łatwo angażują się obecnie w internetowe wyzwania, które mogą być nieodpowiedzialne wskazała, że chcą w ten sposób "zdobyć punkty" w środowisku. - Szczególnie dotyczy to nastolatków, bo wtedy właśnie oni przeglądają się w oczach rówieśników. W ten sposób mogą łatwo komuś zaimponować, zwrócić na siebie uwagę, dowartościować - podkreśliła.

Dodała, że w tzw. challenge albo relacje internetowe z nieznajomymi angażują się zazwyczaj dzieci przeżywające trudności, bez wzmocnień pozytywnych w swoim codziennym życiu, z poczuciem niższej wartości, spotykające się z krytyką. - A jak włączę internet i ktoś mi napisze, że jestem super, to dlaczego taki nastolatek ma w to nie uwierzyć? W końcu ktoś go zauważył i docenił. Jeżeli dzieci nie mają dobrej uwagi, to będą jej szukały gdzie indziej - wyjaśniła psycholog.

Odnosząc się do tego, że social media będą dozwolone w Danii od 15. roku życia oceniła, że tego typu ograniczenia są słuszne, jeżeli faktycznie będą działały w praktyce. Jej zdaniem psychika młodych osób, szczególnie dzieci, nie jest przygotowana na różne treści w internecie, za które odpowiadają algorytmy. - Nawet najtrudniejsze rzeczy można obejrzeć z małym dzieckiem pod warunkiem, że będzie przy tym dorosły i mu wytłumaczy ten świat, porozmawia z nim, będzie obserwował reakcję - dodała psycholog.(PAP)

gab/ agz/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%