Zamknij
REKLAMA

Policja z Gliwic rozbiła złodziejską szajkę Gruzinów

15.34, 25.01.2023 PAP Aktualizacja: 15.42, 25.01.2023
Skomentuj
REKLAMA

Sprawców udało się namierzyć dzięki wielu godzinom przeglądania nagrań z monitoringu - podała w środę gliwicka policja.

Gliwiccy policjanci rozbili złodziejską szajkę, złożoną z obywateli Gruzji, którzy specjalizowali się w kradzieżach wartościowych przedmiotów z samochodów. Przestępcy działali nie tylko na Śląsku, byli poszukiwani także przez inne jednostki w kraju.

Pod koniec grudnia policja została powiadomiona o dwóch podobnych kradzieżach. Ktoś zabrał dzienny utarg handlowców spod cmentarza przy ulicy Kozielskiej w Gliwicach - wykorzystując fakt, że bus był otwarty, złodzieje zabrali pozostawione w nim ponad 6 tys. zł. Dwa dni wcześniej w podobny sposób na parkingu w Pyskowicach skradziona została saszetka z pieniędzmi i kartą płatniczą, z której kilkakrotnie wypłacono później pieniądze w woj. opolskim.

"Detektywi rozpoczęli żmudną pracę, trafiając na pewien sygnał. Chodziło o grupę Gruzinów, którzy, jak wynikało z ustaleń, +specjalizują+ się w tego typu kradzieżach. Policjanci nawiązali kontakt ze śledczymi z radomskiej komendy, gdyż właśnie tam doszło do podobnej kradzieży. Wytypowane zostały dwa auta, którymi mogli poruszać się podejrzani" - opisywała gliwicka policja.

Rozpoczęło się namierzanie miejsca stacjonowania grupy. Ustaleni już wtedy z imienia i nazwiska obywatele Gruzji byli wcześniej karani. Przewijali się oni także w podobnej sprawie prowadzonej przez policję w Warszawie - tamto postępowanie zostało zawieszone z uwagi na ukrywanie się sprawców.

"W końcu, dzięki wielu godzinom przeglądania gliwickiego monitoringu, trafiono na wytypowane auta oraz nowe osoby z innych pojazdów, którzy ewidentnie znali się i często kontaktowali. Wytypowano też posesje, na których mogli oni nocować" - przekazała policja. We wtorek policjanci wkroczyli do jednej z gliwickich kamienic, w której mieszkała kilkunastoosobowa grupa mężczyzn.

Czterech Gruzinów zatrzymano w związku z kradzieżami w Gliwicach, Pyskowicach i Przedborzu - wśród nich dwóch, których dane były już znane. Kolejny z ujętych było poszukiwany przez służby z Warszawy, ma do odbycia karę pół roku więzienia. Oprócz tego jeden z lokatorów był poszukiwany przez Grecję w związku z nielegalnym przebywaniem w strefie Schengen. Jego deportacją zajmie się Straż Graniczna, pozostali odpowiedzą przed sądem. Gliwiccy policjanci ustalają, czy podejrzani nie dopuścili się innych przestępstw.(PAP)

autor: Krzysztof Konopka

kon/ ok/

(PAP)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMAGabrysia Szczepara ma 9 lat, mieszka w Zawierciu i choruje na rdzeniowy zanik mięśni typ 1 .Urodziła się zdrowa lecz do 4 miesiąca nagle zachorowała. Jest na stałe podłączona do respiratora, nie potrafi siedzieć samodzielnie, trzymać głowy , oddychać jest karmiona rurką prosto do żołądka. Pomimo tej choroby jest dzieckiem szczęśliwym i uśmiechniętym a my rodzice robimy wszystko aby miała najbardziej normalne dzieciństwo i życie. Gabrysia od 4 lat dostaje lek na swoją chorobę, są to zastrzyki w kręgosłup podawane w szpitalu co 4 miesiące. Lek naprawdę pomaga, widzimy to, że choroba nie postępuje, córka jest silniejsza , wykonuje nowe ruchy, ma silniejsze rączki i nóżki, są to minimalne postępy ale najważniejsze że je widzimy i idziemy do przodu. Gabrysia jest dzieckiem sparaliżowanym, leżącym, więc ma obniżoną odporność dlatego bardzo ważna jest dla niej kondycja, o którą walczymy każdego dnia poprzez odsysanie, oklepywanie, siadanie z córką na kolanach, robienie różnego rodzaju ćwiczeń wspomagających. Córka oczywiście jest pilną uczennica drugiej klasy podstawowej, lubi zajęcia bardzo z nauczycielami i spotkania z dziećmi. Gabrysia wymaga stałej intensywnej rehabilitacji, zakup sprzętu specjalistycznego, opieki medycznej oraz zakupu lekarstw , suplementów i odżywek aby mogła powoli odzyskiwać wszystko to co jej choroba zabrała od pierwszych dni życia. Średnie koszty związane z chorobą córeczki wynoszą około 4-5 tys zł miesięcznie. To właśnie dzięki ludziom dobrego serca, których zawsze Bóg stawia na naszej drodze jesteśmy w stanie zapewnić córce normalne życie pomimo tak ciężkiej choroby. Modlimy się codziennie o jej zdrowie i wierzymy, że któregoś dnia nasza córka obudzi nas rano, wstanie sama z łóżka o własnych siłach i powie , patrz mamo, patrz tato jestem już zdrowa. Wszystkim z góry bardzo dziękujemy za wsparcie dla naszej córeczki Gabrysi, pozdrawiamy serdecznie i życzymy Wam dużo zdrowia.
0%