Zamknij
REKLAMA

W Beskidach przybyło nieco śniegu; warunki na szlakach są trudne

10.05, 21.01.2023 PAP Aktualizacja: 10.06, 21.01.2023
Skomentuj
REKLAMA

"Warunki w górach są trudne. Szlaki po nocnych opadach nie są przetarte. Śniegu ostatniej nocy nie nasypało dużo, ok. 10-15 cm, ale od trzech dni się jednak odkładał, więc miejscami może być go więcej. Widoczność w sobotę rano była poważnie ograniczona, nawet do 100-200 m, przez niski pułap chmur. W ciągu dnia powinna się ona poprawić. Temperatura wynosiła od -2 st. w dolinach do -6 na wysokości 1000 m npm" - zakomunikowali ratownicy ze stacji GOPR.

W nocy z piątku na sobotę spadło w Beskidach 10-15 cm śniegu. Szlaki turystyczne nie są przetarte. Warunki są trudne - podali w sobotę ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR. Na Babiej Górze obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.

Grubość pokrywy śniegu na Klimczoku wynosi 37 cm, na Leskowcu i Hali Skrzyczeńskiej 40 cm, przy schronisku na Markowych Szczawinach 55 cm, a na Hali Miziowej 60 cm.

W rejonie Babiej Góry obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Szczególnie niebezpiecznie jest pod przełamaniami terenu, w zagłębieniach, jarach i żlebach. Wyzwolenie lawiny jest możliwe przy dużym obciążeniu dodatkowym, szczególnie na stromych stokach. Samoistne zejście bardzo dużych lawin jest mało prawdopodobne. Poruszanie się wymaga umiejętności oceny lokalnego zagrożenia, odpowiedniego wyboru trasy oraz zachowania elementarnych środków bezpieczeństwa na wszystkich stromych stokach.

Zamknięty do odwołania jest szlak żółty, tzw. Perć Akademików, który służy tylko do podchodzenia na Babią Górę.

Wybierając się w góry należy dobrze się przygotować. Niezbędne jest zabezpieczenie termiczne. Trzeba zabrać ze sobą zapas ciepłych płynów, adekwatną do pory roku odzież, odpowiednie obuwie i przynajmniej raczki. Kijki ułatwiają utrzymanie równowagi. Turyści, którzy wybiorą się na wycieczkę, powinni mieć przy sobie naładowany telefon komórkowy z aplikacją "Ratunek". Należy pamiętać, że zmrok zapada wcześniej.

W Beskidach działa większość ośrodków narciarskich.

W razie wypadku można wezwać GOPR, dzwoniąc pod bezpłatny numer telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300. (PAP)

Autor: Marek Szafrański

szf/ itm/

(PAP)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMAGabrysia Szczepara ma 9 lat, mieszka w Zawierciu i choruje na rdzeniowy zanik mięśni typ 1 .Urodziła się zdrowa lecz do 4 miesiąca nagle zachorowała. Jest na stałe podłączona do respiratora, nie potrafi siedzieć samodzielnie, trzymać głowy , oddychać jest karmiona rurką prosto do żołądka. Pomimo tej choroby jest dzieckiem szczęśliwym i uśmiechniętym a my rodzice robimy wszystko aby miała najbardziej normalne dzieciństwo i życie. Gabrysia od 4 lat dostaje lek na swoją chorobę, są to zastrzyki w kręgosłup podawane w szpitalu co 4 miesiące. Lek naprawdę pomaga, widzimy to, że choroba nie postępuje, córka jest silniejsza , wykonuje nowe ruchy, ma silniejsze rączki i nóżki, są to minimalne postępy ale najważniejsze że je widzimy i idziemy do przodu. Gabrysia jest dzieckiem sparaliżowanym, leżącym, więc ma obniżoną odporność dlatego bardzo ważna jest dla niej kondycja, o którą walczymy każdego dnia poprzez odsysanie, oklepywanie, siadanie z córką na kolanach, robienie różnego rodzaju ćwiczeń wspomagających. Córka oczywiście jest pilną uczennica drugiej klasy podstawowej, lubi zajęcia bardzo z nauczycielami i spotkania z dziećmi. Gabrysia wymaga stałej intensywnej rehabilitacji, zakup sprzętu specjalistycznego, opieki medycznej oraz zakupu lekarstw , suplementów i odżywek aby mogła powoli odzyskiwać wszystko to co jej choroba zabrała od pierwszych dni życia. Średnie koszty związane z chorobą córeczki wynoszą około 4-5 tys zł miesięcznie. To właśnie dzięki ludziom dobrego serca, których zawsze Bóg stawia na naszej drodze jesteśmy w stanie zapewnić córce normalne życie pomimo tak ciężkiej choroby. Modlimy się codziennie o jej zdrowie i wierzymy, że któregoś dnia nasza córka obudzi nas rano, wstanie sama z łóżka o własnych siłach i powie , patrz mamo, patrz tato jestem już zdrowa. Wszystkim z góry bardzo dziękujemy za wsparcie dla naszej córeczki Gabrysi, pozdrawiamy serdecznie i życzymy Wam dużo zdrowia.
0%