Zamknij

Śmiertelny wypadek na torach

15.22, 19.08.2022 .slaska.policja
Skomentuj
REKLAMA

Policjanci z Częstochowy, pod nadzorem prokuratora, przez kilka godzin pracowali na miejscu wypadku ze skutkiem śmiertelnym na przejeździe kolejowym w Jackowie. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł tam mężczyzna kierujący ciągnikiem. Apelujemy, aby przed przejazdem kolejowym zawsze zatrzymać się i sprawdzić, czy można bezpiecznie przejechać na drugą stronę torowiska.

Do zdarzenia doszło wczoraj około 18.00 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Jackowie w gminie Kruszyna. Jak wynika z policyjnych ustaleń, kierujący niezarejestrowanym ciągnikiem rolniczym samodzielnej konstrukcji z przyczepą, nie zachował ostrożności i wjechał na przejazd kolejowy, wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Gdynia-Zakopane. W wyniku odniesionych obrażeń kierujący pojazdem poniósł śmierć na miejscu. Na miejscu zorganizowany został transport zastępczy dla ponad 300 pasażerów składu, z których żaden nie odniósł obrażeń.

Wstępne ustalenia wskazują, że kierującym ciągnikiem był 64-letni mieszkaniec gminy Kruszyna. Wszczęte postępowanie ma na celu wyjaśnienie okoliczności i przyczyn tego tragicznego w skutkach zdarzenia oraz potwierdzenie tożsamości tragicznie zmarłego kierowcy.

Czynności na miejscu wypadku prowadzone były pod nadzorem prokuratora z Częstochowy.

Uwaga!

Zbliżając się do torowiska, należy jechać z prędkością, która umożliwi nam zatrzymanie się w bezpiecznym miejscu.

Przed wjechaniem na tory należy upewnić się, czy nie nadjeżdża pociąg lub inny pojazd szynowy, szczególnie, gdy jest ograniczona widoczność, a przejazd kolejowy nie jest strzeżony

Nigdy nie przejeżdżaj przez tory, gdy widzisz lub słyszysz nadjeżdżający pociąg.

Nie wyprzedzaj innych pojazdów na przejeździe ani przed nim.

Nie zatrzymuj się przy samych torach – pamiętaj, że pociąg jest od nich szerszy i potrzebuje więcej miejsca.

Kierowcy zabrania się:

- Objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjeżdżania na przejazd, jeżeli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie nie zostało zakończone.- Wjeżdżania na przejazd, jeżeli po drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.- Omijania pojazdu oczekującego na otwarcie ruchu przez przejazd, jeżeli wymagałoby to wjechania na część jezdni przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu.

(.slaska.policja)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMAGabrysia Szczepara ma 9 lat, mieszka w Zawierciu i choruje na rdzeniowy zanik mięśni typ 1 .Urodziła się zdrowa lecz do 4 miesiąca nagle zachorowała. Jest na stałe podłączona do respiratora, nie potrafi siedzieć samodzielnie, trzymać głowy , oddychać jest karmiona rurką prosto do żołądka. Pomimo tej choroby jest dzieckiem szczęśliwym i uśmiechniętym a my rodzice robimy wszystko aby miała najbardziej normalne dzieciństwo i życie. Gabrysia od 4 lat dostaje lek na swoją chorobę, są to zastrzyki w kręgosłup podawane w szpitalu co 4 miesiące. Lek naprawdę pomaga, widzimy to, że choroba nie postępuje, córka jest silniejsza , wykonuje nowe ruchy, ma silniejsze rączki i nóżki, są to minimalne postępy ale najważniejsze że je widzimy i idziemy do przodu. Gabrysia jest dzieckiem sparaliżowanym, leżącym, więc ma obniżoną odporność dlatego bardzo ważna jest dla niej kondycja, o którą walczymy każdego dnia poprzez odsysanie, oklepywanie, siadanie z córką na kolanach, robienie różnego rodzaju ćwiczeń wspomagających. Córka oczywiście jest pilną uczennica drugiej klasy podstawowej, lubi zajęcia bardzo z nauczycielami i spotkania z dziećmi. Gabrysia wymaga stałej intensywnej rehabilitacji, zakup sprzętu specjalistycznego, opieki medycznej oraz zakupu lekarstw , suplementów i odżywek aby mogła powoli odzyskiwać wszystko to co jej choroba zabrała od pierwszych dni życia. Średnie koszty związane z chorobą córeczki wynoszą około 4-5 tys zł miesięcznie. To właśnie dzięki ludziom dobrego serca, których zawsze Bóg stawia na naszej drodze jesteśmy w stanie zapewnić córce normalne życie pomimo tak ciężkiej choroby. Modlimy się codziennie o jej zdrowie i wierzymy, że któregoś dnia nasza córka obudzi nas rano, wstanie sama z łóżka o własnych siłach i powie , patrz mamo, patrz tato jestem już zdrowa. Wszystkim z góry bardzo dziękujemy za wsparcie dla naszej córeczki Gabrysi, pozdrawiamy serdecznie i życzymy Wam dużo zdrowia.
0%