Przed wydarzeniem, liczącym ok. stu uczestników, założyciel tej najstarszej społecznej organizacji dobroczynnej w regionie i jej przewodniczący Dietmar Brehmer akcentował, że w aglomeracji katowickiej, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, zamieszkanej przez ok. 2,2 mln osób, problem ubóstwa dotyka dziesiątek tysięcy.
Brehmer przytoczył szacunki, że ok. 80 tys. z tych osób (4 proc.) żyje w skrajnym ubóstwie. Jak zaznaczył, to więcej niż mieści Stadion Śląski. Blisko 35 tys. (2 proc.) doświadcza natomiast ubóstwa głębokiego, pozostając w stałym zagrożeniu utraty zdrowia, a nawet życia.
– To ludzie, nie tylko bezdomni, ale zwykle starsi, którzy mają wprawdzie swoje mieszkania, ale muszą za nie płacić, za wodę, prąd, za lekarstwa, a mają np. 1,2-1,3 tys. zł emerytury. Tych wykluczonych poprzez takie ubóstwo osób mamy ok. 80 tys., a kolejne blisko 40 tys. to ludzie tak ubodzy, że nie mają dostępu nawet do lekarza, do mieszkania i tak się poniewierają – obrazował.
Przytoczył ewangeliczne zdanie: biednych zawsze mieć będziecie. Zinterpretował je tak, że zawsze w społeczeństwie będą ludzie potrzebujący pomocy lub opieki.
– Dlatego bardzo ważne są organizacje pozarządowe. Organizacje pożytku publicznego, nie fundacje, bo fundacje często wzbogacają tylko ludzi, którzy je organizują – zastrzegł.
Odnosząc się do spadku na przestrzeni lat frekwencji na marszu w obronie społecznie wykluczonych, Brehmer ocenił, że tym bardziej bogacącemu się polskiemu społeczeństwu trzeba pokazywać ludzi potrzebujących pomocy, ukrytych gdzieś w domach, faktycznie godnych pożałowania.
– Dlatego mówimy: tak, są tacy – zaakcentował.
Jeden z uczestników marszu, pan Henryk, ocenił, że ideą wydarzenia jest solidaryzowanie się w święto ludzi pracy, ale też bezrobotnych i ubogich, z nimi, a także z osobami, które na co dzień z nimi żyją i im pomagają. – Z tego wynika taka przyjaźń. Dlatego przyszliśmy na ten marsz, też jako grupa wsparcia tych osób – wyjaśnił.
Pochód, z udziałem m.in. bezdomnych i niepełnosprawnych, wyruszył w piątek przed południem sprzed siedziby Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego (GTCh) przy ul. Jagiellońskiej w centrum miasta. Uczestnicy demonstracji z banerami z hasłami m.in. „Skrajnemu ubóstwu nie!!!” przeszli ulicami centrum i wrócili w miejsce wymarszu. Na zakończenie przedstawiciele GTCh, jak co roku, wręczyli zabezpieczającym wydarzenie policjantom kwiaty.
Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne istnieje od 1989 r. Jest jedną z pierwszych pozakościelnych i pozarządowych organizacji tego typu w Polsce. Prowadzi działalność codziennie, m.in. każdego dnia ze stołówki GTCh korzysta nawet kilkaset osób potrzebujących. (PAP)
mtb/ joz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Śląskie/ 39-latka odpowie za zagłodzenie psa, przywiąza
Macie dane tej *%#)!& To podajcie tez ja przywiazemy i poglodzimy. Sama wyglada jak yebany wieprz a psu zydzila jedzenia. Tak samo *%#)!& pitraktowac
Elo
22:29, 2025-10-08
Warszawa: po raz trzeci rusza akcja "ZOOstaw, NIE
To jest super akcja!!!
Wink
07:29, 2025-04-09
Kępno: zderzenie samochodu z pociągiem na przejeździe;
Proszę rodziny zmarłych o kontakt, przekażę przydatne informacje, Dominik tel. 664 694 990
Dominik
14:22, 2024-09-06
Myślenie zwykle „boli”
Okazją do rozwijania swoich zdolności kognitywnych może być uczestnictwo w szkoleniach informatycznych. Szkolenia w itschool.pl mogą być okazją do tego aby przygotować swój mózg na trudniejsze wyzwania w przyszłości.
Dagonen
18:47, 2024-09-03