Wiadomości z regionu - Śląsk - Małopolska

Zamknij

Dodaj komentarz

Kraków/ W Teatrze Ludowym współczesny „Pan Wołodyjowski” o ksenofobii i traumie

PAP 07:01, 09.04.2026 Aktualizacja: 07:13, 09.04.2026
Skomentuj Kraków/ W Teatrze Ludowym współczesny „Pan Wołodyjowski” o ksenofobii i traumie

Powieść historyczna o „małym rycerzu”, który walczy w obronie Rzeczypospolitej przed najazdami tureckimi wraca na scenę jako samodzielne dzieło teatralne po raz pierwszy od 1889 roku. Według reżyserów spektaklu, Stanisława Chludzińskiego i Bartosza Cwalińskiego, ta zapomniana część Trylogii jest jednocześnie najbardziej przejmująca. Historię opowiedzianą przez Sienkiewicza przepisali oni jednak na język współczesny, wydobywając z niej wątki, które ich zdaniem mogą okazać się dziś najbardziej aktualne.

 

– Wychodzimy od Sienkiewicza, epoki, kostiumów, trochę sobie stroimy żarty z tej rzeczywistości, ale nie idziemy tylko w kawał, groteskę, staramy się też potraktować ją poważnie. Ta rzeczywistość przenosi nas później do współczesności zawartej w znaku. Pozostajemy w czasie i miejscu akcji powieści, ale w znaku opowiadamy o dzisiejszym świecie – wyznał podczas próby przed premierą reżyser Stanisław Chludziński.

 

Zaznaczył, że spektakl staje w kontrze do „martyrologicznej narracji, bogoojczyźnianej walki i hurrapatriotyzmu”. - Nie róbmy z siebie symboli – to byśmy mogli powiedzieć młodym ludziom – przyznał twórca. W swojej interpretacji reżyserzy nie chcą negować ofiarności, ale jednocześnie w centrum spektaklu stawiają pytania o sens walki i poświęcenia.

 

– Pan Wołodyjowski w Nowej Hucie w 2026 roku, w naszej interpretacji, jest pierwszym, przez nas przynajmniej zarejestrowanym w literaturze, żołnierzem z faktycznym PTSD. Człowiekiem, który już nie chce walczyć, który wyzbywa się tego wszystkiego, co robił do tej pory, zamyka się w klasztorze i mówi: dość, już nie idę dalej, nie walczę. A mimo to ojczyzna wciąż się o niego upomina i on jest tym sytuacjom poddawany, mimo iż próbuje stawiać opór. Bo to jest o próbie stawiania oporu – powiedział Stanisław Chludziński.

 

W tle żołnierskiej opowieści pobrzmiewają kwestie uprzedzeń, radykalnych postaw i uproszczonych wizji świata.

 

– Chcieliśmy wyciągnąć te problemy, które mogą być dla widzów interesujące i mogą znajdować punkt odniesienia do teraz. Jednym z głównych tematów „Pana Wołodyjowskiego” jest polska ksenofobia – zauważył autor tekstu, scenariusza i reżyser Bartosz Cwaliński, wskazując na wątek dotyczący Tatara, Azji Mellechowicza. - Jest też zaskakujące, ile wprost rasistowskich rzeczy mówią dobrze odbierane przez nas postaci, jak pan Zagłoba - dodał.

 

Spektakl jest kierowany do młodych ludzi oraz widzów starszych, którzy mogą skonfrontować współczesne odczytanie tej powieści z klasycznymi filmowymi adaptacjami.

 

W obsadzie znaleźli się m.in. Piotr Franasowicz w roli tytułowej, Kajetan Wolniewicz i Piotr Piecha jako Zagłoba, Michalina Dworczaczek, Robert Ratuszny, Paweł Kumięga, Weronika Kowalska, Marta Bizoń, Antoni Włosowicz oraz Jan Nosal, który wciela się również w postać Henryka Sienkiewicza.

 

Premiera spektaklu pt. „Pan Włodyjowski” na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza odbędzie się w sobotę w Teatralnym Instytucie Młodym Teatru Ludowego w Krakowie.(PAP)

 

juka/ lm/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%