Wiadomości z regionu - Śląsk - Małopolska

Zamknij

Dodaj komentarz

Kraków/ Policjanci ujęli 21-latka, który przyznał się do skatowania królika Marcysia

PAP 06:38, 27.02.2026 Aktualizacja: 06:45, 27.02.2026
Skomentuj Kraków/ Policjanci ujęli 21-latka, który przyznał się do skatowania królika Marcys

Jak poinformowała w czwartek Anna Zięcik z zespołu prasowego małopolskiej policji, mężczyzna został zatrzymany w środę w mieszkaniu w centrum Krakowa. Prawdopodobnie zostanie mu postawiony zarzut znęcania się nad zwierzęciem, za co grozi do trzech lat pozbawienia wolności, a przypadku szczególnego okrucieństwa – do pięciu.

 

21-latek został znaleziony dzięki m.in. analizie nagrań z monitoringu wizyjnego znajdującego się w okolicy, w której królik został odnaleziony.

 

Pod wytypowanym adresem w centrum miasta – relacjonowała Zięcik – funkcjonariusze zastali wytypowanego 21-latka. - Początkowo mężczyzna twierdził, iż nic nie wie na temat królika, jednak po chwili zmienił zdanie i przyznał, że jakiś czas temu opiekował się takim zwierzęciem – relacjonowała przedstawicielka policji.

 

Według niej, w trakcie policyjnych czynności mężczyzna przyznał się, iż to on odpowiadał za obrażenia królika, a następnie porzucił zwierzę na jednej z ulic nieopodal miejsca zamieszkania. Ponadto przyznał też, że ostry przedmiot, który policjanci zabezpieczyli w jego mieszkaniu posłużył mu do okaleczenia zwierzęcia.

 

Zatrzymany trafił na razie do szpitala na konsultację medyczną. Policjanci zapowiadają, że w najbliższym czasie prawdopodobnie zostanie przedstawiony mu zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Ponadto mężczyzna odpowie za posiadanie narkotyków, ponieważ w jego mieszkaniu znaleziono marihuanę.

 

Skatowane zwierzę 11 lutego wieczorem zauważyła pod krzakiem w Ogrodzie Kasztanowym, niedaleko Dworca Głównego, pani Julia. Zawiozła go do lecznicy.

 

Pracownicy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przyznali, że stan królika przedstawiał „okrucieństwo w najczystszej postaci i sadyzm”.

 

W lecznicy zwierzę otrzymało imię Marcyś. Musiało przejść amputację tylnych kończyn. Po operacji królik doszedł do siebie. Czuł się na tyle dobrze, że 19 lutego pojechał do swojego nowego domu – mającej doświadczenie w opiece nad królikami, również niepełnosprawnymi, pani Kasi.

 

Pracownicy KTOZ mówią o „efekcie Marcysia” – czyli o wsparciu finansowym, rzeczowym i duchowym od wszystkich tych, których poruszyła historia królika. Za wskazanie sprawcy skatowania zwierzęcia KTOZ wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł. (PAP)

 

rgr/ agz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%