Wiadomości z regionu - Śląsk - Małopolska

Zamknij

Dodaj komentarz

Kraków/ „Kopista Bartleby” na scenie Łaźni Nowej, czyli studium rozpadu porządku

PAP 06:14, 25.02.2026 Aktualizacja: 06:23, 25.02.2026
Skomentuj Kraków/ „Kopista Bartleby” na scenie Łaźni Nowej, czyli studium rozpadu porządku

Akcja opowiadania z 1853 roku rozgrywa się w kancelarii położonej w centrum Dzielnicy Finansowej w Nowym Jorku. Kiedy kancelista zatrudnia nowego pracownika, ten początkowo wypełnia swoje obowiązki. Z czasem jednak zaczyna stawiać opór, odmawiając wykonywania powierzonych mu zadań sformułowaniem „wolałbym nie”.

 

- To, co fascynuje mnie w postawie Bartleby’ego, to niejednoznaczność jego odmowy. On nie tyle mówi „nie”, co „wolałabym nie”. Jego bunt nie jest buntem w pełnym tego słowa znaczeniu, jest raczej pewnym rozszczelnieniem rzeczywistości, które pozwala zwrócić uwagę, z czego ta rzeczywistość, w której funkcjonujemy, się składa – zaznaczył podczas próby medialnej reżyser spektaklu Tomasz Fryzeł. - W tej szczelnie, zatrzymaniu, zaczyna się rozgrywać egzystencjalny dramat między tymi dwoma postaciami – zauważył twórca.

 

W adaptacji Piotra Fronia i inscenizacji Tomasza Fryzła opowieść Melville’a staje się studium rozpadu porządku i mechanizmów władzy. Twórcy spektaklu przyglądają się bohaterom, zadając pytania m.in. o to, co dzieje się z relacją między ludźmi, gdy dotychczasowe role zawodzą, a także co oznacza odmowa i jakie mogą być jej konsekwencje.

 

- Myślę, że to jest wybór, wybór związany z pragnieniem innego uczestniczenia w rzeczywistości, z funkcjonowaniem poza prostą zasadą powtórzenia, kopiowania. Wybór kopisty Bartleby’ego jest taką egzystencjalną prowokacją wobec rzeczywistości, sprawdzeniem, czy inne decyzje, inna możliwość zachowania, inne wybory są możliwe – zwrócił uwagę reżyser.

 

Opowieść Melville’a skupia się na codziennej pracy, biurokracji i relacji między pracodawcą i pracownikiem. Interpretatorzy opowiadania widzą w tym opowieść o pracy i sensie działania, przemocy instytucjonalnej, biernym oporze, posłuszeństwie, a także granicach wolnej woli, asertywności i wycofaniu.

 

Dla kreującego postać kopisty Adama Borysowicza odpowiedź „wolałbym nie” oznacza rodzaj troski bohatera o samego siebie.- To nie jest po prostu odmowa, ale jakiś rodzaj rozeznania własnego uczucia i w konsekwencji odmowa. Czyli sprawdzenie siebie, przemyślenie, co mogę z tym zrobić, co powinienem – powiedział aktor. - Za każdym razem ta odmowa i konsekwencje jej są inne. Za każdym razem jest to nowe wyzwanie wobec reakcji na siebie, świat, drugiego człowieka – zaznaczył.

 

W rolę kancelisty, który mierzy się z odmowami swojego pracownika, wcieli się Sebastian Grygo. Aktor przyznał, że jego bohaterem kieruje chęć bycia akceptowanym, uznanym, potrzebuje też przyjaźni.

 

Pokazy premierowe spektaklu pt. „Kopista Bartleby” odbędą się w piątek, sobotę i niedzielę na Małej Scenie Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie.(PAP)

 

 

juka/ aszw/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%