Wiadomości z regionu - Śląsk - Małopolska

Zamknij

Dodaj komentarz

Katowice/ „Chłopcy z Placu Miarki” i „Reniferek” – dwie premiery w Teatrze Śląskim

PAP 05:51, 28.01.2026 Aktualizacja: 05:59, 28.01.2026
Skomentuj Katowice/ „Chłopcy z Placu Miarki” i „Reniferek” – dwie premiery w Teatrze Śląskim

Premiera „Chłopców z Placu Miarki” odbędzie się 30 stycznia na Scenie Kameralnej teatru. Kolejne przedstawienia zaplanowano na 31 stycznia oraz 1, 3 i 4 lutego.

 

Spektakl ten to autorska adaptacja Katarzyny Błaszczyńskiej, inspirowana powieścią Ferenca Molnára „Chłopcy z Placu Broni”. Dramaturżka nie tylko przygotowała tekst, ale także występuje w roli Nemeczka.

 

Jak podkreśliła, jednym z głównych wyzwań pracy nad spektaklem było stworzenie przedstawienia, które nie będzie skierowane wyłącznie do młodego widza.

 

– Bardzo zależało nam na tym, żeby nie infantylizować młodzieży i potraktować ją poważnie, jako partnera w odbiorze sztuki – powiedziała dziennikarzom Błaszczyńska. – Jednocześnie chcemy, aby dorosły widz, rodzic czy nauczyciel, który przychodzi z dzieckiem, również wyszedł z teatru poruszony i zauważony - dodała.

 

Twórcy świadomie sięgają po motywy znane z klasycznej powieści: lojalność, honor, potrzebę przynależności i przyjaźni. Zdaniem autorki są to doświadczenia uniwersalne, aktualne także dziś, mimo zmieniających się realiów dzieciństwa.

 

– Nawet jeśli młodzi ludzie częściej spędzają czas z telefonem niż na boisku, potrzeba bycia w grupie i bycia zauważonym wciąż jest bardzo silna – zaznaczyła.

 

Spektakl został osadzony we współczesnych Katowicach, co sugeruje już sam tytuł, odwołujący się do Placu Miarki. Śląskość pełni jednak rolę tła, a nie dominanty.

 

– To opowieść, która mogłaby wydarzyć się wszędzie, ale ponieważ jesteśmy tu, opowiadamy ją stąd – wyjaśniła Błaszczyńska.

 

Twórcy nie unikają mroczniejszych tonów, uznając je za istotny element historii. – Mrok jest zamierzony. Młodzież potrafi mierzyć się z trudniejszymi emocjami i tematami – podkreśliła autorka. Jej zdaniem teatr powinien pozostawiać widzów z pytaniami, a nie gotowymi odpowiedziami.

 

– To opowieść o tym, jak dziecięce przeżycia potrafią wpływać na całe dorosłe życie – dodał reżyser spektaklu Bartłomiej Błaszczyński.

 

13 lutego Teatr Śląski pokaże premierę monodramu „Reniferek” autorstwa Richarda Gadda w reżyserii Filipa Gieldona. Spektakl, z Mateuszem Znanieckim, zostanie zaprezentowany nie w siedzibie teatru, lecz w Restauracji Kryształowa, znajdującej się naprzeciwko budynku Teatru Śląskiego. Kolejne przedstawienia zaplanowano na 15, 17 i 18 lutego.

 

„Reniferek” to sceniczny powrót do oryginalnego tekstu Richarda Gadda, który stał się punktem wyjścia dla popularnego serialu telewizyjnego. Twórcy podkreślili, że spektakl nie jest adaptacją serialu, lecz autonomiczną realizacją opartą na pierwotnym monodramie.

 

Historia opowiadana jest wyłącznie z perspektywy jednego bohatera – aktora, który mierzy się z doświadczeniem stalkingu, potrzebą bycia zauważonym oraz konsekwencjami własnych decyzji. W przeciwieństwie do serialu, w którym narracja zostaje częściowo zobiektywizowana, wersja sceniczna opiera się na osobistej relacji bohatera.

 

– To podróż przez jego doświadczenia, emocje i próby zrozumienia tego, co się wydarzyło – wyjaśnił PAP reżyser Filip Gieldon.

 

Dla Mateusza Znanieckiego „Reniferek” jest pierwszym monodramem w karierze. Aktor nie ukrywa, że zarówno forma, jak i miejsce prezentacji spektaklu stanowią duże wyzwanie.

 

– Granie w restauracji oznacza konfrontację z realnym światem: dźwiękami, ruchem, obecnością ludzi. Trzeba się przez to przebić i zbudować skupienie – podkreślił Znaniecki. Jak dodał, bliskość widzów i brak tradycyjnej sceny wzmacniają intensywność spotkania.

 

Choć na scenie obecny jest tylko jeden aktor, inne postacie pojawiają się w formie nagrań audio. Głos stalkerki Marty, jednej z kluczowych figur opowieści, usłyszy publiczność w interpretacji Grażyny Bułki. – Jej głos i śmiech są bardzo istotnym elementem tej postaci – zaznaczył Znaniecki.

 

Spektakl jest częścią Katowickiego Karnawału Komedii, choć – jak podkreślają realizatorzy – trudno jednoznacznie przypisać go do jednego gatunku. „Reniferek” funkcjonuje na pograniczu teatru, performansu i antykomedii, pozostając wiernym specyficznemu językowi Richarda Gadda.(PAP)

 

jms/ lm/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%