Wiadomości z regionu - Śląsk - Małopolska

Zamknij

Dodaj komentarz

Śląskie/ Do protestujących pod ziemią w kopalni Silesia zjechali prezydenccy ministrowie

PAP 11:28, 24.12.2025 Aktualizacja: 15:53, 24.12.2025
Skomentuj Śląskie/ Do protestujących pod ziemią w kopalni Silesia zjechali prezydenccy minis

W poniedziałek o godzinie 6. wyjazdu na powierzchnię odmówiła część górników Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia, która kończyła czwartą zmianę. Zdaniem związkowców, było to wtedy 30-40 osób. Akcja nie ma charakteru strajku; wydobycie jest kontynuowane. Protestujący domagają się przede wszystkim objęcia ich firmy instrumentami osłonowymi, jakie zapewnia znowelizowana ustawa górnicza.

Do górników protestujących pod ziemią w czechowickiej kopalni Silesia zjechali prezydenccy ministrowie - poinformował we wtorek rano rzecznik protestujących Kazimierz Grajcarek. Według wcześniejszych informacji Kancelarii Prezydenta, do Silesii mieli udać się Karol Rabenda i Mateusz Kotecki.

Jak przekazał we wtorek na porannym briefingu Grajcarek, w tym czasie pod ziemię do protestujących pod szybem górników zjechali ministrowie Kancelarii Prezydenta RP. Gdy wyjadą na powierzchnię, mają spotkać się z dziennikarzami. Jeszcze jeden briefing, związków zawodowych, planowany jest na popołudnie, po zakończeniu o godz. 14. pierwszej zmiany.

- Wtedy będziemy wiedzieć, ilu tam ludzi zostało, co z tymi ludźmi się dzieje. Jako związki mamy problem, bo ludzie chcą protestować, a my idziemy do nich i prosimy, żeby nie protestowali, ew. żeby robiło to tylko część ludzi, bo chcemy, żeby kopalnia fedrowała - wyjaśniał Grajcarek, podkreślając spontaniczny charakter protestu.

Rzecznik protestujących podał, że po nocy pod szybem przebywało szesnastu pracowników, a kolejnych pięciu protestowało na powierzchni, w zakładzie przeróbczym. Zaznaczył, że związki dostarczają im jedzenie i potrzebne rzeczy. Protestujący mają też opiekę lekarską, zapewnianą przez pracodawcę.

Związkowcy w poniedziałek zaprosili na kopalnię prezydenta RP Karola Nawrockiego, co ma związek z podpisaniem przez niego 15 grudnia znowelizowanej ustawy górniczej.

Nowelizacja, która wejdzie w życie 1 stycznia 2026 r., określa m.in. instrumenty osłonowe dla pracowników firm likwidujących kopalnie. To urlopy górnicze i urlopy dla części innych pracowników (z 80 proc. wynagrodzenia obliczanego jak za urlop wypoczynkowy, bez obowiązku wykonywania pracy) oraz jednorazowe odprawy w kwocie 170 tys. zł zwolnionych z podatku PIT.

Osłony te obejmą pracowników Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego, Węglokoksu Kraj, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w przyszłości Bogdanki. Nie dotyczy to Silesii.

Minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda - informując 15 grudnia na portalu X o podpisaniu nowelizacji przez Karola Nawrockiego - podał, że po rozmowach ze stroną społeczną prezydent zdecydował, że "wystąpi z inicjatywą zmiany tej ustawy, by objęła wszystkich górników". "Nie można doprowadzić do sytuacji, gdzie pracownicy jednej branży będą różnie traktowani w Polsce" - podkreślił.

Protestujący żądają również wypłaty zadeklarowanego przez właściciela kopalni, którym jest Grupa Bumech, świadczenia z okazji Barbórki. Chcą deklaracji na piśmie, że wobec uczestników akcji nie zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Liderzy działających na kopalni związków - Solidarności, Kadry i Związku Zawodowego Górników - już w poniedziałek akcentowali, że protest jest inicjatywą oddolną, spowodowaną złym traktowaniem pracowników przez rządzących. Jak mówili, górnicy z Silesii nie zostali objęci osłonami z ustawy górniczej. Znaczenie miały też zapowiedziane przez właściciela zwolnienia i groźba likwidacji kopalni.

Minister energii Miłosz Motyka, odnosząc się w poniedziałek do protestu we wpisie na platformie X, wyraził zrozumienie dla niepokoju załogi i zapewnił, że analizowane są możliwe działania.

"W takich przedsiębiorstwach decyzja o wsparciu musi mieć oparcie o obowiązujące przepisy - tu konkretnie o ustawę Prawo Restrukturyzacyjne. Spółka jest obecnie w postępowaniu sanacyjnym, a prawo nie pozwala w takiej sytuacji na udzielanie pomocy publicznej firmom z sektora górnictwa. To blokada formalna, nie decyzja rządu" - wyjaśnił Motyka.

"Złożono już wniosek o umorzenie postępowania sanacyjnego, a po jego rozpatrzeniu możemy przejść do kolejnych kroków. Państwo musi odpowiedzialnie zarządzać pomocą publiczną, w szczególności jeśli oznacza pomoc podmiotom prywatnym. Jednak ta odpowiedzialność nie oznacza obojętności - dlatego pracujemy nad rozwiązaniami, które mogą pomóc pracownikom PG Silesia" - podkreślił szef ME

Związkowcy uważają, że umorzenie postępowania sanacyjnego oznacza upadek kopalni.

Protestujący pod ziemią w poniedziałek domagali się przyjazdu ministra energii Miłosza Motyki. Grajcarek przekazał we wtorek rano, że przedstawiciele związków spotkali się ws. protestu z wiceministrem energii Marianem Zmarzłym.

Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia w Czechowicach-Dziedzicach jest największą prywatną kopalnią węgla w Polsce. Jej udział w polskim rynku w 2022 roku wynosił około 3 proc. w produkcji węgla energetycznego i 2,3 proc. w produkcji węgla kamiennego łącznie.

Pod koniec listopada br. zarządca masy sanacyjnej Silesii zawiadomił tamtejsze związki o zamiarze zwolnień grupowych. Dotyczyłyby one ponad 750 pracujących w Silesii osób.

Grupa Bumech, właściciel spółki PG Silesia eksploatującej kopalnię, podała 8 grudnia br., że złożyła zarządcy masy sanacyjnej PG Silesia ofertę dzierżawy kopalni Silesia. Bumech zadeklarował też przejęcie wybranych pracowników w trybie art. 23(1) Kodeksu pracy. W tej sytuacji zarządca masy sanacyjnej przesunął ew. zwolnienia na styczeń. (PAP)

mtb/ szf/ mrr/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%