Kultura i edukacja

Zamknij

Dodaj komentarz

Ekspozycja „Ghost Rider” od czwartku w warszawskiej Zachęcie

PAP 13:47, 20.11.2025 Aktualizacja: 14:00, 20.11.2025
Skomentuj Ekspozycja „Ghost Rider” od czwartku w warszawskiej Zachęcie PAP

Od czwartku w Sali Matejkowskiej Zachęty Narodowej Galerii Sztuki można oglądać wystawę "Ghost Rider". Ekspozycja przedstawia interdyscyplinarną instalację autorstwa Christelle Oyiri, znanej także jako Crystallmess - artystki i DJ-ki eksperymentalnej działająca na polu muzyki, wideo artu, performansu i rzeźby. Wystawa, którą zobaczymy w Zachęcie to adaptacja wcześniejszej ekspozycji artystki w Tate Modern w Londynie "Perpetual Remix Where Is My Own Song?".

Ekspozycja "Ghost Rider" przedstawiająca interdyscyplinarną twórczość artystki i DJ-ki eksperymentalnej Christelle Oyiri od czwartku w warszawskiej Zachęcie. - "Ghost Rider" pozwolił mi powrócić do mojej własnej pracy z przeszłości i budować na niej - mówiła artystka.

"Ghost Rider" to doświadczenie artystyczne, które artystka określa "technooperą". Pokazy odbywają się w piętnastominutowych cyklach. Christelle Oyiri prezentuje siedem rzeźb, sześć z nich wykonała z brązu. Seria ta wystawiona jest na tle filmu, który wyświetlamy jest wraz z aranżacją efektów świetlnych oraz muzyki. W centrum instalacji znalazła się siódma rzeźba, to eksponat stworzony specjalnie na wystawę w Zachęcie - to rzeźba inspirowana formą DJ-skiej konsoli. Artystka opowiada m.in. historię transformacji angażując wszystkie zmysły widza.

- Myślę, że "Ghost Rider" jest o napięciu między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Uważam, że nie jest możliwe tworzenie przyszłości sztuki bez myślenia o przeszłości oraz o naszej obecnej sytuacji - mówiła artystka podczas konferencji prasowej.

Jak zaznaczyła, "Ghost Rider" to również hołd dla korzeni muzyki techno i house, tworzonych przez czarnoskórych Amerykanów. Sama artystka kilka ostatnich lat spędziła w trasie jako DJ-ka i wykorzystała własne obserwacje do stworzenia prac, które składają się na wystawę. - Wszystko odwołuje się do moich doświadczeń - dodała.

- w dzieciństwie bardzo przyciągała mnie muzyka, ale przede wszystkim techno ze względu na tajemnicę i anonimowość. Jednak bycie DJ-ką w 2025 r., często oznacza bycie na scenie i w mediach społecznościowych i podleganie ocenie innych. Musimy mierzyć się z tym jak pozostali nas postrzegają. Myślę, że to przejście od anonimowości i tajemnicy do stanu "hiperwidzialności" wywarło wpływ na te prace, a podstawą wystawy było wyrażenie czegoś pomiędzy światłem i dziwnością - mówiła.

- Myślę, że techno i house są w swojej naturze futurystyczne. Powstawały w takich miejscach jak Detroit i Chicago, a więc nacechowanych industrialnością. Myślę, że zagłębienie się w to pozwoli na lepsze zrozumienie tego, co próbowałam osiągnąć w "Ghost Riderze" - dodała artystka.

Zaznaczyła, że starała się wykorzystać technologię nie jako gadżet, ale jako narzędzia do wzmocnienia narracji. - Odkrywanie nowych technik było naprawdę pięknym doświadczeniem. "Ghost Rider" pozwolił mi też powrócić do mojej własnej pracy z przeszłości i budować na niej, a to sprawiło mi ogromną przyjemność.

Kurator wystawy Michał Grzegorzek, zaznaczył, że dla Zachęty ważne było to, że praktyka artystki wymyka się jednoznacznym kategoriom, sposób w jaki artystka myśli o medium i o nowych technologiach jako nie o celu samym w sobie, lecz jako narzędziu, które otwiera nowe możliwości tworzenia. - Christelle Oyiri na pewno jest jedną z takich artystek, która w absolutnie nieszablonowy sposób pracuje z artystycznymi mediami - ocenił.

Grzegorzek dodał, że w swojej twórczości artystka bada ukryte lub niewidoczne na pierwszy rzut oka historie subkultur oraz diaspor, zwłaszcza autobiograficznie, więc także historie diaspory afrykańskiej. Artystka zajmuje się również wpływem kultury cyfrowej na współczesne postrzeganie piękna, ciała czy tożsamości. Kurator zaznaczył, że na wystawie oprócz rzeźb i filmu pojawia się interaktywna instalacja dźwiękowo-świetlną, którą publiczność będzie współtworzyć podczas wizyty na wystawie. Sensory zainstalowane w przestrzeni wystawy rejestrują zachowania zwiedzających i przekształcają je w impulsy dźwiękowe, które wpływają na świetlną choreografię.

- Szczególnie ekscytujące jest dla nas to, że jej praktyka nie opiera się wyłącznie o działania muzealne czy galeryjne, ale rozciąga się pomiędzy parkiety taneczne klubów, a galerie współczesne, między festiwale muzyczne takie jak Coachella, czy nasz polski Unsound aż po Tate Modern w Londynie czy właśnie Zachętę - Narodową Galerię Sztuki - zaznaczył kurator.

Ekspozycję będzie można oglądać do 1 lutego 2026 r. (PAP)

maku/ dki/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%