27 stycznia przyszłego roku przypadnie 81. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Wydarzenie upamiętniane jest na świecie jako Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu.
Zdaniem dyrektora Muzeum Auschwitz Piotra Cywińskiego, wielki cmentarz, jakim jest Auschwitz, nie powinien podczas obchodów rocznicy wyzwolenia być przestrzenią polityki, a bez głosu Ocalałych taka groźba zawisłaby nad nim. Chciałby, aby podczas ceremonii politycy stanęli w milczeniu.
PAP: Czy Muzeum rozpoczęło już przygotowania do przyszłorocznych obchodów?
Piotr Cywiński: Przygotowania do rocznic, które nie są okrągłe, rozpoczynamy mniej więcej po wakacjach. Od kilku lat w muzeum funkcjonuje stała komórka ds. koordynacji najważniejszych obchodów, więc prace bardzo się sprofesjonalizowały.
PAP: Najważniejszymi uczestnikami obchodów będą Ocalali. Jak wielu z nich może przyjechać?
PC: Nie należy liczyć, że przybędzie duża grupa Ocalałych. Ci, którzy wykonali ogromny wysiłek, by przylecieć z dalekich stron na 80. rocznicę nieraz podkreślali, że to może być ich ostatnie uczestnictwo, ze względu na stan zdrowia. Oczywiście, każdy z nich jest zaproszony i będzie jak najmilej przyjęty, ale realnie należy sądzić, że większość Ocalałych przybędzie z Polski. Przede wszystkim w Warszawie nadal istnieje grupa osób, które zostały przywiezione do obozu jako dzieci, wraz z transportami z powstańczej stolicy. Od lat, to te osoby (...) są głównymi uczestnikami wielu upamiętnień.
PAP: Jakie są kryteria doboru reprezentacji państwowych?
PC: Zaproszenia będą rozsyłane - zwykle czynimy to pod koniec listopada - do ambasad wedle przyjętego od kilku już lat modelu, czyli: wszystkie państwa Unii Europejskiej, oraz te, które wykazały, że zależy im wyjątkowo na zachowaniu autentyzmu (Miejsca Pamięci Auschwitz - PAP). Z tej grupy wyłamuje się - rzecz jasna - Rosja. Inne muszą najpierw nam same zasygnalizować chęć uczestnictwa. Przy tak zwanych małych rocznicach, większość państw reprezentują ambasadorowie.
PAP: W poprzednich latach podkreślał pan, że 27 stycznia z Miejsca Pamięci powinien być słyszalny przede wszystkim głos Ocalałych. Czy powinni go zabierać także politycy, niezależnie od rangi?
PC: Podczas ubiegłej, okrągłej rocznicy, nie było przemówień aktywnych polityków, szefów państw lub rządów, mimo iż przynajmniej kilka ośrodków władzy mocno sygnalizowało, że nie mogą pogodzić się z taką decyzją. Tymczasem dostaliśmy ogromne brawa za takie rozwiązanie od Ocalałych. Niektórzy mówili mi, że całe życie czekali na taki moment. Bardzo wiele głosów z całego świata również dziękowało za tę decyzję. W zasadzie nie słyszałem w następstwie ani jednego głosu krytycznego.
PAP: Czy to będzie kontynuowane?
PC: Będę chciał zachować w tradycji obchodów 27 stycznia to nowe doświadczenie. Marzy mi się sytuacja, w której 27 stycznia w Auschwitz nie będzie już więcej przemówień z tytułu jedynie funkcji politycznej. Jeśli będą przedstawiciele władz, to niech staną wraz z innymi uczestnikami, ocalałymi, osobami zaangażowanymi w pracę nad pamięcią, przedstawicielami różnych instytucji i organizacji pracujących na tymże trudnym polu. Rzecz na pewno będzie omawiana na zbliżającym się posiedzeniu Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, ale chciałbym, by ta rocznica wyróżniała się z wielu innych obchodów. Ten największy cmentarz na świecie nie powinien w przyszłości być przestrzenią polityki, a bez głosu Ocalałych taka groźba zawisłaby nad obchodami. Upolitycznienie nie byłoby ani dobrym, ani sensownym kierunkiem. Przynajmniej w tym dniu. I nie w świecie, w którym wszyscy żyjemy.
PAP: Czy obserwuje pan tendencję do instrumentalizacji obchodów przez polityków?
PC: Cała historia bywa coraz bardziej instrumentalizowana. Nawet hasła pozornie odnoszące się do dzisiejszej sytuacji Europy i świata grają w niektórych ustach na emocjach, a czasem nawet fobiach sprzed wielu dekad. Nie widzę w tym dojrzałości ani roztropności, ale w polityce, w której coraz częstsze skrzypce grają na nuty populistyczne, nie należy się dziwić, że analiza nastrojów przykryła zupełnie jakikolwiek państwowotwórczy wysiłek analityczny.
PAP: Wspomniał pan, że pokolenie Ocalałych odchodzi. Kto w przyszłości powinien stać się depozytariuszem ich głosu?
PC: Myślę, że niezależnie od formy, która pewnie będzie ewoluowała stopniowo, wzrosnąć powinna rola mediów. (…) Myślę, że trzeba się bardziej skupić na pracy z mediami oraz spojrzeć na obchody przez pryzmat osoby oglądającej dzięki telewizji i internetowi. W końcu pod wielkim namiotem (na miejscu uroczystości 27 stycznia 2025 roku - PAP) było około 3 tys. osób, natomiast ponad 700 mln uczestniczyło przez ekran. To media tak naprawdę są tutaj kluczem. Trwają już bardzo obiecujące rozmowy z kluczowymi partnerami w tej kwestii. (PAP)
szf/ wj/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Śląskie/ 39-latka odpowie za zagłodzenie psa, przywiąza
Macie dane tej *%#)!& To podajcie tez ja przywiazemy i poglodzimy. Sama wyglada jak yebany wieprz a psu zydzila jedzenia. Tak samo *%#)!& pitraktowac
Elo
22:29, 2025-10-08
Warszawa: po raz trzeci rusza akcja "ZOOstaw, NIE
To jest super akcja!!!
Wink
07:29, 2025-04-09
Kępno: zderzenie samochodu z pociągiem na przejeździe;
Proszę rodziny zmarłych o kontakt, przekażę przydatne informacje, Dominik tel. 664 694 990
Dominik
14:22, 2024-09-06
Myślenie zwykle „boli”
Okazją do rozwijania swoich zdolności kognitywnych może być uczestnictwo w szkoleniach informatycznych. Szkolenia w itschool.pl mogą być okazją do tego aby przygotować swój mózg na trudniejsze wyzwania w przyszłości.
Dagonen
18:47, 2024-09-03