Sport

Zamknij

Dodaj komentarz

Ekstraklasa siatkarzy - JSW Jastrzębski Węgiel: mniej gwiazd, nowy trener, niższy budżet

PAP 09:22, 17.10.2025 Aktualizacja: 20:21, 26.10.2025
Skomentuj Ekstraklasa siatkarzy - JSW Jastrzębski Węgiel: mniej gwiazd, nowy trener, niższy

Jastrzębianie zakończyli miniony sezon pokonując w Łodzi turecki Halbank Ankara 3:1 w meczu o brąz Ligi Mistrzów. W ekstraklasie musieli uznać wyższość PGE Projektu Warszawa (0-3 w meczach) w batalii o trzecie miejsce.

Prowadzeni przez trenera Andrzeja Kowala siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla przystąpią do sezonu ekstraklasy bez kadrowiczów Tomasza Fornala, Norberta Hubera i Jakuba Popiwczaka. Szczuplejszy na starcie rozgrywek jest klubowy budżet, ale trwają rozmowy nad jego zwiększeniem.

Z klubem po trzech latach pożegnał się Marcelo Mendez, najbardziej utytułowany trener w historii klubu. Pod kierunkiem Argentyńczyka jastrzębianie wywalczyli dwa tytuły mistrza Polski, dwa razy grali w finale Ligi Mistrzów, zdobyli krajowy puchar i Superpuchar.

Latem odeszli również reprezentanci Polski: libero Jakub Popiwczak, przyjmujący Tomasz Fornal i środkowy bloku Norbert Huber. Pierwszy grał w tym zespole 13 sezonów, drugi - sześć, a ostatni - dwa. Zabraknie również przyjmującego reprezentacji Francji Timothee Carle'a.

- Na pewno jesteśmy w trudnym momencie, bo przede wszystkim nasz sponsor - Jastrzębska Spółka Węglowa - jest w okresie dużych perturbacji finansowych, a - niestety - ta aura przekłada się na nas. Musimy się pogodzić, że pozbyliśmy się gwiazd, które były ikonami klubu - przyznał prezes Adam Gorol, szefujący klubowi niemal 10 lat.

Podkreślił jednak, że musi patrzeć z optymizmem w przyszłość.

- Mamy godnych następców, choć oczywiście nikt będzie od razu Fornalem czy Popiwczakiem. Wierzymy, że mieszanka młodości i doświadczenia zadziała i pokażemy wysoką jakość sportową. Mam świadomość, że są w lidze kluby o teoretycznie większym potencjale, naszpikowane gwiazdami, będące zdecydowanymi kandydatami do strefy medalowej. Z drugiej strony, w 2017 roku, jako drużyna o średnim potencjale, zdobyliśmy brązowy medal. Sport pokazuje, że warto walczyć, warto chcieć. Nie jesteśmy na straconej pozycji. Znamy siłę czołówki PlusLigi. Na pewno nie będziemy faworytem, ale zrobimy wszystko, by poprzeszkadzać tym najmocniejszym - zadeklarował szef czterokrotnego mistrza kraju.

Jastrzębianie przystąpią do sezonu osłabieni brakiem reprezentacyjnego libero Maksymiliana Graniecznego, który w trakcie niedawnego turnieju Bogdanka Volley Cup im. Tomasza Wójtowicza złamał kość śródręcza.

- To duży pech. Zawodnik pokazał wielki progres i jakość, tymczasem na jakiś czas będzie wyłączony z treningów. Los nas nie oszczędza - dodał Gorol.

Śląski klub - medalista ostatnich trzech edycji Ligi Mistrzów (dwa srebra i brąz) - starał się o "dziką kartę" do tych rozgrywek, ale jego wniosek nie został zaakceptowany przez władze Europejskiej Konfederacji Siatkówki (CEV). W tej sytuacji JSW zagra - po 13 latach przerwy - w Pucharze CEV.

- Dla mnie to ważne, by się utrzymać w europejskich rozgrywkach. Skoro nie jest nam dana LM, będziemy chcieli pokazać się na niższym szczeblu. Zawodnicy i trener chcą wygrywać, nikogo nie trzeba przekonywać do sensu udziału w tych rozrywkach - wskazał.

Nie ukrywał, że klubowy budżet został uszczuplony.

- Z drugiej strony negocjacje trwają cały czas. To nie jest tak, że te tematy są pozamykane. Oczywiście, warunki do rozmowy są bardzo trudne, bo przecież mam świadomość, że skoro sponsor ma trudny okres, to trzeba to zrozumieć i uszanować. Prowadzimy wyważony dialog, by zapewnić bezpieczne finansowanie klubu. Rozmawiamy też z innymi sponsorami. To trudny temat, ale pod kontrolą i wierzę, że uda się wszystko pospinać - zaznaczył Gorol.

Jak przyznał, zmiany personalne nie spowodowały, iż ludzi w klubie nie interesują medale.

- Tu jest potencjał na dobre granie, tyle że wiemy, jak silni są rywale. W minionym sezonie teoretycznie bardzo silny Jastrzębski Węgiel nie wywalczył medalu. Za to teraz bardzo chętnie się przymierzymy do "wykręcenia" jakiegoś numeru na koniec rozgrywek - zakończył ze śmiechem.

Umowy z JSW w trakcie minionych rozgrywek przedłużyli francuski rozgrywający Benjamin Toniutti i niemiecki środkowy Anton Brehme. Kontrakt na kolejny sezon ma też atakujący Łukasz Kaczmarek.

Wśród ośmiu nowych zawodników jest środkowy bloku Łukasz Usowicz. Zaczął poprzedni sezon w barwach późniejszego spadkowicza GKS Katowice, a skończył jako zawodnik zwycięzcy Ligi Mistrzów - Sir Sicoma Perugia. W marcu rozwiązał bowiem za porozumieniem stron umowę z katowickim klubem i przeszedł, na zasadzie transferu medycznego, do ekipy z Perugii, w miejsce kontuzjowanego Roberto Russo.

Skład JSW Jastrzębskiego Węgla na sezon 2025/26:

rozgrywający: Benjamin Toniutti (Francja), Joshua Tuaniga (USA);

przyjmujący: Adrian Staszewski, Michał Gierżot, Miran Kujundzic (Serbia), Nicolas Szerszeń;

środkowi: Anton Brehme (Niemcy), Jordan Zaleszczyk, Mateusz Kufka, Łukasz Usowicz;

atakujący: Łukasz Kaczmarek, Adam Lorenc;

libero: Maksymilian Granieczny, Jakub Jurczyk;

trener: Andrzej Kowal.

Piotr Girczys (PAP)

gir/ pp/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%