Polska czwórka podwójna w składzie: Fabian Barański, Dominik Czaja, Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup była zdecydowanym faworytem w finałowej rywalizacji, tym bardziej, że w Poznaniu zabrakło kilku czołowych ekip. Podopieczni Aleksandra Wojciechowskiego nie zawiedli i wygrali z przewagą ponad czterech sekund nad Szwajcarią.
Zwycięstwo czwórki podwójnej, trzecie miejsce kobiecej dwójki podwójnej wagi lekkiej oraz pięć innych osad w finałach - to dorobek polskiej reprezentacji w zawodach Pucharu Świata w wioślarstwie, które w niedzielę zakończyły się w Poznaniu.
"Może i ładnie się to oglądało, ale wiemy, co w trawie piszczy, więc bez hurraoptymizmu. Są wciąż mankamenty, niuanse, które dla przeciętnego obserwatora nie są widoczne. Teraz zostaje pytanie, czy warto to jeszcze poprawiać, czy już tylko przyspieszać" - mówił po wyścigu Wojciechowski.
Z kolei Czaja nie ukrywał, że w finale osada miała płynąć "bez oszczędzania się".
"Musimy jednak pamiętać, że zabrakło naszych najgroźniejszych rywali, z którymi mierzyliśmy się na poprzednim Pucharze Świata. W finale z Holendrami przegraliśmy o 1,5 sekundy. W Poznaniu startowaliśmy całkowicie z marszu, ale trener przypominał nam, żeby z każdego biegu wyciskać maksimum swoich możliwości. Chcieliśmy zwyciężyć, ale też pamiętaliśmy, że w mistrzostwach Europy to Szwajcarzy wygrali z nami. Każdy wyścig to zupełnie inna historia" - przyznał Czaja.
Jak dodał, wszystkie tegoroczne starty są jednocześnie sprawdzaniem różnych detali w łódce: "W dwóch ostatnich Pucharach Świata testowaliśmy różne ustawienia wioseł, żeby na igrzyskach być przygotowanym na wszystko. Teraz czeka nas wyjazd w wysokie góry do włoskiego Livingo, gdzie będziemy już budować formę pod start w Paryżu".
W finale czwórek podwójnych startowała także druga polska osada: Igor Czekanowicz, Michał Rańda, Cezary Litka i Daniel Gałęza - zajęli szóste, ostatnie miejsce.
Miłą niespodziankę sprawiła kobieca dwójka podwójna wagi lekkiej - Martyna Radosz i Katarzyna Wełna przypłynęły na trzeciej pozycji. Triumfowały Nowozelandki przed Francuzkami.
"Wykonałyśmy kawał dobrej roboty na zgrupowaniu i tutaj nie startowałyśmy na pełnej świeżości. Tym bardziej cieszymy się, że udało nam się na tyle popłynąć, by znaleźć się na podium. Myślę, że pod względem fizycznym możemy się poprawić, tak, żeby tę śrubkę dokręcić na finiszu. Jeśli chodzi o samo zgranie w torze, to z biegu na bieg idzie nam coraz lepiej. Udoskonalamy te wszystkie techniczne detale i w dzisiejszym finale udało nam się zrealizować założenia" - powiedziała po dekoracji Radosz.
Dwójka podwójna wagi lekkiej to jedyna polska żeńska załoga, który wystąpi w Paryżu. Zawody PŚ były jednocześnie ostatnim sprawdzianem przed igrzyskami.
"Nie czujemy w związku z tym jakiejś presji, same sobie ją na siebie nakładamy. Pracowałyśmy przez wiele lat na to, by być w tym miejscu. A w Paryżu możemy spodziewać się… wszystkiego. Staramy się, by każdy kolejny trening przybliżał nas do perfekcji" - dodała Wełna.
Pozostałe polskie osady startujące w finałach A nie odegrały znaczącej roli. Piotr Płomiński w jedynce był wprawdzie czwarty, ale do miejsca na podium stracił niecałe cztery sekundy. Z kolei Wiktoria Kalinowska w skiffie przypłynęła na metę szósta, podobnie jak dwójka podwójna: Jakub Woźniak, Konrad Domański.
Do rywalizacji czwórek podwójnych kobiet zgłosiły się tylko cztery osady. Biało-czerwone, startujące w składzie: Barbara Jęchorek, Rozalia Linowska, Anna Khlibenko i Gabriela Stefaniak, były ostatnie, daleko za rywalkami. Wygrały Niemki, prowadzone przez byłego trenera polskiej kadry kobiet Marcina Witkowskiego.
Zawody Pucharu Świata były jednocześnie okazją do uświetnienia jubileuszu 100-lecia Wielkopolskiego Związku Towarzystw Wioślarskich. (PAP)
Autor: Marcin Pawlicki
lic/ cegl/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Śląskie/ 39-latka odpowie za zagłodzenie psa, przywiąza
Macie dane tej *%#)!& To podajcie tez ja przywiazemy i poglodzimy. Sama wyglada jak yebany wieprz a psu zydzila jedzenia. Tak samo *%#)!& pitraktowac
Elo
22:29, 2025-10-08
Warszawa: po raz trzeci rusza akcja "ZOOstaw, NIE
To jest super akcja!!!
Wink
07:29, 2025-04-09
Kępno: zderzenie samochodu z pociągiem na przejeździe;
Proszę rodziny zmarłych o kontakt, przekażę przydatne informacje, Dominik tel. 664 694 990
Dominik
14:22, 2024-09-06
Myślenie zwykle „boli”
Okazją do rozwijania swoich zdolności kognitywnych może być uczestnictwo w szkoleniach informatycznych. Szkolenia w itschool.pl mogą być okazją do tego aby przygotować swój mózg na trudniejsze wyzwania w przyszłości.
Dagonen
18:47, 2024-09-03