Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Trwają poszukiwania dwóch górników zaginionych po wstrząsie w kopalni Rydułtowy, 17 trafiło do szpitali

PAP 19:29, 11.07.2024
Skomentuj Trwają poszukiwania dwóch górników zaginionych po wstrząsie w kopalni Rydułtowy, 1 PAP

Prezes PGG Leszek Pietraszek przypomniał na popołudniowej konferencji prasowej, że do wysokoenergetycznego wstrząsu doszło 1150 m pod ziemią o godz. 8.16. W zagrożonym rejonie było 78 górników, którzy prowadzili prace konserwacyjne maszyn i urządzeń. "76 górników wyprowadziliśmy z tego rejonu. Dwaj górnicy są jeszcze ciągle przez ekipy ratownicze, przez naszych ratowników poszukiwani" - dodał prezes.

Wciąż trwają poszukiwania dwóch górników poszkodowanych we wtorkowym wstrząsie w kopalni Rydułtowy. 76 innych pracowników zostało już ewakuowanych, 17 z nich trafiło do szpitali - przekazał wojewoda śląski Marek Wójcik i przedstawiciele Prezes Polskiej Grupy Górniczej (PGG), do której należy kopalnia.

Wojewoda śląski Marek Wójcik powiedział, że po informacji o wstrząsie do przewożenia rannych do szpitali na miejsce zostały przysłane trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - z Katowic, Opola i Krakowa. Do kopalni przyjechało także 20 karetek pogotowia. Wojewoda mówił, że rodzinom górników została udzielona pomoc psychologiczna. Wszyscy ewakuowani już pracownicy zostali przebadani przez służby medyczne, byli przytomni; 17 z nich przewieziono do szpitali, jeden doznał poważniejszych obrażeń. Inni ewakuowani pracownicy od razu wrócili do domów.

Wójcik opisywał, że akcja ratownicza prowadzona jest z dwóch stron - nie tylko z tzw. ruchu Rydułtowy, ale też od strony ruchu Marcel (Rydułtowy i Marcel są połączone podziemnymi wyrobiskami; wraz z zakładami Jankowice i Chwałowice wchodzą w skład kopalni ROW). Część pracowników ewakuowano właśnie przez kopalnię Marcel. "Informacja o ewakuowaniu górników z kopalni Marcel też została przekazana rodzinom górników po to, żeby uspokoić ich co do losów ich bliskich" - zaznaczył wojewoda.

Dyrektor biura produkcji PGG Damian Borgieł poinformował, że na miejscu jest 11 zastępów ratowników górniczych - z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego i okolicznych kopalń. Działają z dwóch stron, dzieli je około 400 m. "Na ten moment mamy zlokalizowanego jednego z tych dwóch zaginionych, natomiast ratownicy jeszcze nie dotarli do niego. Trwają prace nad lokalizacją drugiego" - opisywał Borgieł. Jak dodał, nie ma kontaktu z górnikiem, który już został zlokalizowany - wiadomo, gdzie jest, dzięki sygnałowi z lampki górniczej.

Dyrektor zaznaczył, że akcja prowadzona jest w trudnych warunkach - drugim stopniu zagrożenia tąpaniami i czwartej, najwyższej, kategorii zagrożenia metanowego, dlatego kierownictwo akcji czuwa, by nie ucierpiał żaden z ratowników. "Na ten moment nie jesteśmy w stanie określić, ile akcja potrwa" - dodał. Borgieł opisywał, że wstrząs skutkował uszkodzeniem wyrobisk, ale na razie nie wiadomo na jakiej długości. Atmosfera pod ziemią pozwala na bezpieczne prowadzenie akcji bez aparatów roboczych.

Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach powiedział dziennikarzom, że do akcji skierowano zespoły ratownictwa medycznego z całego regionu, m.in. z Częstochowy, Wodzisławia Śląskiego, Lublińca, także z Chrzanowa w Małopolsce.

"Wszyscy pacjenci, którzy wyjechali z dołu, zostali przebadani (...), 17 z nich trafiło do szpitala. Wiemy już, że część z nich opuszcza szpitalne izby przyjęć, ponieważ życiu żadnego z pacjentów na chwilę obecną nie zagrażało niebezpieczeństwo. Jeden z pacjentów był +czerwony+ [chodzi o tzw. triaż, czyli proces ratunkowej segregacji medycznej; kolor czerwony oznacza konieczność natychmiastowego kontaktu z lekarzem - PAP], został przewieziony śmigłowcem na Ochojec, ponieważ miał urazy głowy, uraz klatki piersiowej" - opisywał dyrektor Pach.

Kopalnia "Rydułtowy" jest jednym z najstarszych czynnych zakładów wydobywczych na Górnym Śląsku, jej początki sięgają 1792 r. Według informacji PGG eksploatacja ścian jest prowadzona między poziomami 1000 m i 1200 m. Najgłębsze czynne wyrobiska kopalni znajdują się na głębokości około 1250 m.

Zakład ma drugi stopień zagrożenia tąpaniami w trzystopniowej skali. Zalicza się do niego pokłady lub ich części zalegające w górotworze skłonnym do tąpań, w których nie dokonano odprężenia przez wybranie sąsiedniego pokładu. Ma też II, III i IV kategorię zagrożenia metanowego w czterostopniowej skali, a także obie klasy: "A" i "B" zagrożenia wybuchem pyłu węglowego.

W marcu 2004 r. kopalnia "Rydułtowy" została połączona z sąsiednią kopalnią "Anna" w Pszowie w jeden zakład górniczy KWK "Rydułtowy-Anna" z siedzibą w Rydułtowach. W 2016 r. Oddział KWK "Rydułtowy-Anna" został ponownie rozdzielony na KWK "Rydułtowy" i KWK "Anna". 1 lipca 2016 r. kopalnia "Rydułtowy" weszła w skład Polskiej Grupy Górniczej i funkcjonuje jako PGG SA Oddział KWK ROW Ruch Rydułtowy.(PAP)

kon/ pato/ wkr/ agz/ wus/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu jura365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%